Już w sobotę 7 marca Lechia zagra z GKS-em Bełchatów. W czwartek z dziennikarzami spotkał się trener pierwszego zespołu Jerzy Brzęczek.

Jerzy Brzęczek: - Oczywiście z jednej strony jest niedosyt po tych wcześniejszych meczach. Czeka nas teraz kolejny ciężki mecz. Potrzebne nam są trzy punkty, żebyśmy mieli kontakt z pierwszą ósemką. Bełchatów jest przed nami w tabeli, ma cztery punkty więcej i zdajemy sobie wszyscy sprawę, że przy zwycięstwie będziemy tracić tylko punkt. W ostatniej kolejce GKS zaprezentował się z bardzo dobrej strony przeciwko Wiśle, wygrał 3-1 po grze z kontrataku. Na pewno nie będzie to łatwy mecz, jak każdy inny w lidze.

Bramki, jakie zdobywał Bełchatów, czy z Wisłą, czy wcześniej z Piastem były po szybkich akcjach, odbiór piłki i kontratak. Widać, że robią to bardzo dobrze. My będziemy starali się temu zapobiec, ale przede wszystkim to my musimy stwarzać sytuacje, żeby zdobywać bramki. To jest podstawa, ale też musimy uniemożliwić rywalowi przejście do szybkiego kontrataku po odbiorze piłki.

W Chorzowie nie byliśmy tak agresywny, jak we wcześniejszych dwóch meczach. Zarówno z Wisłą, jak i z Zawiszą byliśmy blisko przeciwnika. Sytuacji bramkowych nie było zbyt wiele, patrząc na przewagę jaką mieliśmy w posiadaniu piłki i przebywania na dwudziestym metrze przed bramką przeciwnika. To są takie podstawowe rzeczy, które musimy powtórzyć plus skuteczność. To na razie jest nasza słaba strona, że stwarzamy sobie sytuacje, ale ich nie wykorzystujemy.

Piłka nożna to jest gra błędów. Karny, jaki sprowokował Bougaidis w Chorzowie to była trochę naiwność i bezmyślność, bo ta piłka wychodziła do linii końcowej i nie było wielkiego zagrożenia. Tak jednak w piłce się zdarza i są momenty, gdy zawodnik się "wyłączy", chce odebrać piłkę i brak koncentracji powoduje, że jest rzut karny. Uważam, że gdybyśmy tego karnego nie sprowokowali, wrócilibyśmy z Chorzowa z trzema punktami.

 

Dariusz Trela

Nie ma dla nas znaczenia, kto stanie w bramce GKS-u. Darek na pewno jest niezłym bramkarzem, ale przede wszystkim koncentrujemy się na naszych zadaniach i na tym, żeby to spotkanie wygrać.

 

Stan zdrowotny

Na dzień dzisiejszy Damian Garbacik jest poza treningiem, jest chory. Tak samo Przemek Macierzyński i Mavroudis Bougaidis, który ma problemy mięśniowe. Dzisiaj biegał indywidualnie i zobaczymy jak będzie to wyglądać jutro. To "wyszło" na wtorkowym treningu i raczej nie jest to bezpośrednio spowodowane meczem z Ruchem, kiedy leżał dwukrotnie na murawie po starciu z rywalem. Nie wygląda na to, by było to coś poważniejszego.

 Historia spotkań z GKS-em Bełchatów

Słabsza dyspozycja Sebastiana Mili

Dla Sebastiana to trudna sytuacja. Ta cała presja, jego przejście do nas spowodowało, że jest on jeszcze bardziej na świeczniku. Na pewno sam zdaje sobie sprawę, że to nie jest jeszcze to, co potrafi grać. Musimy sobie też zdać sprawę z tego, że on nie jest sam na boisku. Nie można zrzucić wszystkiego na jednego zawodnika, bo tak byłoby najłatwiej. Jestem pewien co do tego, że Sebastian będzie grał coraz lepiej.

 

Przygotował: Tomasz Galiński

Obserwuj autora na Twitterze