Łukasz Zwoliński był nie tylko najlepszym transferem Lechii w sezonie 2019/20, ale i jednym z najlepszych transferów w całej PKO Ekstraklasie. Pozytywnie odbieramy również pozyskanie Conrado, wypożyczenie Ze Gomesa i Kenny Saiefa. Na przeciwnym biegunie znalazło się natomiast nazwisko Egzona Kryeziu. 

Conrado (3+).

20200724 025 rul 0458

Początek miał rewelacyjny. Strzelał gole, asystował, dawał bardzo dużo drużynie. W dodatku mogła podobać się jego prezencja na boisku. Harował za dwóch, widać było, że dawał z siebie maksimum. W końcówce sezonu jednak przygasł. Jego wejścia z ławki nie były już tak spektakularne, a zwieńczeniem jego dyspozycji był mecz w Poznaniu, w którym otrzymał czerwoną kartkę. Mimo to mógł być bohaterem Lechii, ponieważ w finale Pucharu Polski miał dwie świetne sytuacje, żeby przesądzić o zwycięstwie biało-zielonych. Liczymy, że wkrótce jeszcze bardziej nauczy się języka polskiego, zgra się z zespołem i w kolejnym sezonie da Lechii jeszcze więcej.

Egzon Kryeziu (1).

20200715 074 rul 9549

Nie pograł jeszcze w Lechii zbyt wiele, natomiast te kilka spotkań wystarczyło, żeby wyrobić sobie pewną opinię. I cóż, pierwsze wrażenie zrobił kiepskie. Jedyne z czego go zapamiętaliśmy, to przestrzelony rzut karny (na szczęście bez konsekwencji) w półfinale Pucharu Polski z Lechem. Oprócz tego dał się poznać jako zawodnik grający głównie do najbliższego, do tyłu, uciekający od piłki. Doskonale zdajemy sobie sprawę, że jest młody (20 lat), natomiast nie zmienia to faktu, że Jakub Kałuziński lub Kacper Urbański prezentowali się dużo korzystniej. Póki co powątpiewamy w sens tego transferu, natomiast kto wie, może w kolejnym sezonie będzie stanowił o sile gdańskiego zespołu?

Łukasz Zwoliński (5).

20200724 080 rul 0902

(Szesnaście meczów / siedem bramek). Strzał w dziesiątkę. Fantastyczny transfer, szczególnie biorąc pod uwagę, że tylko pięć razy przebywał na boisku przez pełne 90 minut. Co ciekawe dużo lepiej spisywał się jako ten wchodzący z ławki (strzelił wówczas pięć goli). Ale bardzo naiwni byliby ludzie, którzy patrzyli wyłącznie na liczby. Czasami nie dostrzegamy pracy, którą Zwoliński wykonuje na boisku. Umie się zastawić, przytrzymać piłkę, poczekać na kolegów. Czasami brakowało jeszcze zrozumienia i komunikacji z kolegami z drużyny, ale tu czas będzie działał wyłącznie na korzyść. 

Ze Gomes (3+).

24.06.2020 GDANSK PKO EKSTRAKLASA PILKA NOZNA SEZON 2019/2020 MECZ LECHIA GDANSK-PIAST GLIWICEGRUPA MISTRZOWSKA-N/Z JOSE GOMES,FOT.ANNA LANGOWSKA/ LECHIA.NET

Ma coś w sobie. Trochę podwórkowy styl grania, taktycznie nie jest wybitnie wykształcony, natomiast w ofensywie daje coś ekstra. Oczywiście mówimy jedynie o wypożyczeniu i nie wiadomo jak będzie wyglądała jego przyszłość, ale chyba nikt w Gdańsku nie miałby nic przeciwko, gdyby Ze Gomes został w Lechii na dłużej. Mimo iż przychodził tu jako napastnik, typowa "dziewiątka", jednak pod okiem Piotra Stokowca wyglądał znacznie lepiej na skrzydle. 

Kenny Saief (4).

24.06.2020 GDANSK PKO EKSTRAKLASA PILKA NOZNA SEZON 2019/2020 MECZ LECHIA GDANSK-PIAST GLIWICEGRUPA MISTRZOWSKA-N/Z KENNETH SAIEF,FOT.ANNA LANGOWSKA/ LECHIA.NET

Można żałować, że doznał kontuzji w Białymstoku, bo było widać, że się rozkręcał. Przychodził tu kompletnie nieprzygotowany fizycznie, był cieniem piłkarza, który na boisku wyglądał na zagubionego. Dopiero podczas przerwy w rozgrywkach spowodowanej pandemią doszedł do siebie. I momentalnie wszedł na inny, dużo wyższy poziom. Był liderem Lechii z prawdziwego zdarzenia. Imponował dynamiką, techniką, krótkim prowadzeniem piłki przy nodze. Była bramka, były asysty, kluczowe podania. Wprowadził spokój w linii środkowej biało-zielonych, gdzie obecnie nie ma zbyt wiele jakości. Czy wróci do Gdańska? Może na wakacje... był do Lechii tylko wypożyczony, a jego pensja jest zbyt wysoka, żeby mówić o transferze definitywnym.

Omran Haydary (3).

20200715 087 rul 9785

Długo nie dostawał szansy, nie do końca wiedzieliśmy czy jego miejsce jest na skrzydle czy na środku ataku. W wywalczeniu sobie miejsca w składzie nie pomogło mu... jego zachowanie. Podczas pandemii, gdy wszyscy piłkarze PKO Ekstraklasy mieli nakaz siedzenia w domu i izolowania się, Haydary wyjechał sobie do innego kraju do rodziców, nie konsultując tego z Lechią. Potem nie miał łatwego życia u trenera Stokowca. Wrócił do gry w lipcu, pokazał się z niezłej strony w paru spotkaniach, w tym w finale Pucharu Polski. Dał sygnały, że nie warto go za szybko skreślać.

Rafał Pietrzak (3+).

16

Odnieśliśmy wrażenie, że na początku był trochę w cieniu Filipa Mladenovicia. Nie pokazywał pełni potencjału, pamiętamy mecz z Legią, w którym jego fatalne zagranie spowodowało bramkę dla rywali. W końcówce sezonu jego forma już się ustabilizowała. Jest to materiał na czołowego lewego obrońcę w lidze.

źródło: własne