- Zagraliśmy dobry mecz, stworzyliśmy wiele sytuacji, oddaliśmy trzydzieści strzałów, wymieniliśmy ponad 500 podań. Oczywiście są elementy do poprawy, ale to zwycięstwo było nam bardzo potrzebne, bo wpadliśmy w wynikowy dołek. Cieszę się, że potrafiliśmy na to dobrze zareagować i wierzę, że z czasem ta drużyna będzie wyglądała jeszcze lepiej - powiedział trener Piotr Stokowiec po wygranej Lechii ze Stalą Mielec (4:2).

- Stal pokazała, że jest drużyną poukładaną, że ma pomysł na grę, natomiast u nas zdecydowanie do poprawy są stałe fragmenty gry. Musimy zadać sobie parę pytań i na nie odpowiedzieć, bo nie przystoi tracić gole w tak prosty sposób. Nie mogą mieć miejsca takie sytuacje. Przeciwnik dobrze się przygotował i wykorzystał naszą słabość i gapiostwo, jednak remis do przerwy był trochę niesprawiedliwy - mówił trener Stokowiec.

- Jestem zadowolony, zaczynamy powoli wracać na właściwe tory, ale to dopiero początek. Ta drużyna będzie grała lepiej - kontynuował.

- Kenny Saief już w przerwie zgłaszał lekki ból przywodziciela. Trochę go nadwyrężyliśmy, ale mam nadzieję, że nie odbije się do na jego zdrowiu i będzie gotowy na kolejny mecz - przyznał Stokowiec.

DSC 7756 

źródło: własne