Zaledwie po tygodniu Lechia i Pogoń zagrają ze sobą po raz kolejny. W minioną niedzielę biało-zieloni zremisowali w Szczecinie 1:1.

W dzisiejszej piłce trudno jest kogoś zaskoczyć, zwłaszcza jeśli dopiero co grało się z tym samym rywalem. - Takie sytuacje się zdarzają. Myślę, że Pogoń zagra inaczej niż tydzień temu. My też chcemy wprowadzić trochę zmian w naszej grze. Może to zadziałać w każdą stronę. Nie robiłbym z tego jakiegoś wielkiego handicapu, w jedną czy w drugą stronę. Trzeba pokazać swoje walory, pamiętać o swoich wartościach i grać to, co się chce grać, a nie dostosowywać się do przeciwnika - mówi trener Piotr Stokowiec.

- Patrzę szerzej na przygotowanie zespołu. Realizujemy pewną wizję rozwijania drużyny, budowania akcji ofensywnych. Nie jest tak, że przygotowujemy się konkretnie pod mecz z Pogonią. Chcemy budować akcje w określony sposób - kontynuował szkoleniowiec.

Warto też podkreślić, że w środku tygodnia nie było ligowej kolejki, więc drużyny miały tydzień odpoczynku. - Miniony tydzień wykorzystaliśmy bardzo dobrze. To jedna z niewielu chwil takiego "oddechu" siedmiodniowego, bo za moment ponownie wchodzimy w maraton meczowy, dojdą rozgrywki Pucharu Polski - mówi Stokowiec.

Nie można też zapomnieć, że już od tego weekendu na stadionach będą mogli być obecni kibice. W przypadku niedzielnego meczu w Szczecinie będzie to 999 osób. - Czekaliśmy na ten moment. Trudno się gra przy pustych trybunach. Gramy dla kibiców, a bez nich mecze są dziwne. Wsparcie jest potrzebne, to potrafi nałożyć dodatkową presję na jednych, a drugich to uskrzydla. Kibice byli dużym atutem Lechii i liczę, że ich powrót na trybuny dobrze na nas wpłynie - zakończył trener Stokowiec.

Początek meczu Pogoń - Lechia w niedzielę o godz. 12.30.

źródło: własne