Po trzech tygodniach przerwy piłkarze Lechii wracają do ligowego grania. W poniedziałek biało-zieloni zagrają na Stadionie Energa Gdańsk z Pogonią Szczecin (godz. 20.30). Niestety - przy pustych trybunach.

Dotychczas Lechia grała domowe mecze bez kibiców dwukrotnie. Najpierw z Piastem Gliwice w Pucharze Polski (zwycięstwo 2:1), potem dwukrotnie w lidze - z Arką Gdynia (4:3) i Cracovią (1:3). Poniedziałkowe spotkanie nie będzie więc dla biało-zielonych żadnym nowym doświadczeniem, natomiast po raz kolejny trzeba będzie przestawić się na atmosferę sparingową, podczas której słychać będzie każde kopnięcie piłki i każde słowo wypowiedziane przez piłkarza czy kogoś ze sztabu szkoleniowego.

- Ubolewamy nad tym, że przyjdzie nam grać bez kibiców. Zdajemy sobie jednak sprawę, że te mecze będą dla nich bardzo ważne. Sport w telewizji będzie dla kibica czymś dającym nadzieję, trochę radości. Będzie to swego rodzaju forma rozrywki i oderwanie się chociaż na chwilę od szarej rzeczywistości - przyznaje trener Piotr Stokowiec.

- Czujemy tę odpowiedzialność, natomiast chcemy dać trochę radości kibicom i jednocześnie pokazać, że potrafimy się odnaleźć w obecnej sytuacji - dodał trener Lechii.

 Przypomnijmy, że w związku z zagrożeniem epidemicznym mecze piłkarskie w Polsce w tzw. strefach żółtej i czerwonej będą odbywać się od 17 października bez udziału publiczności, a dodajmy, że od 8 października terytorium całego kraju zostało objęte strefą żółtą lub czerwoną.

źródło: własne