64 mecze w PKO Ekstraklasie i koniec. Po 4608 minutach Tomasz Makowski wreszcie pokonał bramkarza rywala w meczu ligowym.

W 34. minucie sobotniego meczu Śląska Wrocław z Lechią Gdańsk Tomasz Makowski wykorzystał sytuację sam na sam bramkarzem. Asystował mu... Waldemar Sobota.

- Długo czekałem na tego gola. Błędy są zarówno z jednej strony, jak i z drugiej. My wykorzystaliśmy błąd Śląska, a oni wcześniej nasz - powiedział Makowski przed kamerami CANAL+.

Makowski wcześniej strzelał gole w pierwszym zespole Lechii, jednak wyłącznie w Pucharze Polski.

źródło: własne