W rundzie wiosennej poprzedniego sezonu Sławomir Peszko był wypożyczony do Wisły Kraków. Grał tam bardzo dobrze, szybko przekonał do siebie sceptycznie nastawionych do niego kibiców. Teraz zrobi jednak wszystko, aby w niedzielnym spotkaniu to Lechia triumfowała w Krakowie.

- Bardzo się cieszę, że ponownie tam zagram. Zostawię całe swoje zdrowie dla Lechii. Nie interesuje mnie czy ktoś dobrze mnie tam wspomina czy fakt, że mam w Wiśle wielu kolegów. Zrobię wszystko, żeby strzelić tam bramkę - powiedział Peszko.

Lechia jest zdecydowanym faworytem niedzielnego meczu (początek o godz. 17.30). Wisła notuje bowiem serię ośmiu kolejnych ligowych porażek (w tym m.in. 0:7 z Legią Warszawa). Ostatnio doszło w Wiśle do zmiany trenera - Macieja Stolarczyk zastąpił Artur Skowronek. W pierwszym meczu na niewiele się to zdało, ponieważ Wisła w poprzedniej kolejce przegrała ze Śląskiem Wrocław 1:2.

- Cały czas jestem z chłopakami z Wisły w kontakcie.  Nie ma co się oszukiwać, jest nerwowo. Na pewno piłkarze nie chcieli tak szybko zmiany trenera, bo zdawali sobie sprawę jak bardzo był on związany z Wisłą. Było to jednak nieuniknione po ostatnich bardzo słabych wynikach - przyznał Peszko.

Przechwytywanie

  • Kursy: 1- 3,41 X-3,70 2-2,1 [więcej TUTAJ]
  • Lechia Gdańsk straciła gola w każdym z 6 ostatnich ligowych meczów wyjazdowych.
  • 31,6 to średnia fauli na mecz w 5 ostatnich spotkaniach ligowych rozegranych pomiędzy tymi zespołami.
  • Wisła przegrała 8 ostatnich spotkań ligowych.
  • W 11 spotkaniach ligowych z udziałem Lechii rozegranych w tym sezonie gole strzeliły oba zespoły. To obok Lecha Poznań najlepszy wynik w lidze.

źródło: własne