W sierpniu tego roku głośno było o Wojciechu Pawłowskim, który odmówił przyjazdu na zgrupowanie reprezentacji Polski do lat 21. Bramkarz Udinese Calcio postanowił wysłać oświadczenie mediom, które pojawiło się w serwisie "2x45.com.pl".

Wojciech Pawłowski otrzymał kilka tygodni temu powołanie do kadry U-21, jednak postanowił je odrzucić. Wystosował nawet specjalne pismo do PZPN, w którym argumentował swoją decyzję. - Wysłałem je, ponieważ chcę powalczyć w klubie o coś więcej niż rola rezerwowego. Zresztą Jerzy Dudek też zrezygnował z kadry młodzieżowej - twierdził bramkarz Udinese.

Sprawę szeroko skomentował serwis "weszlo.com", który nie zostawił suchej nitki na młodym zawodniku. Poinformował on Pawłowskiemu, że wspomniany Dudek nie rezygnował z gry w kadrze młodzieżowej. Skrytykował go też za to, że nie chciał pomóc drużynie w najważniejszych meczach eliminacji z Rosją i Portugalią.

Pawłowski poczuł się urażony całym zamieszaniem wokół swojej osoby i postanowił wysłać oświadczenie mediom, które pojawiło się na serwisie "2x45.com.pl". Bramkarz ma dość nagonki, jaka jego zdaniem panuje w Polsce na jego osobę. Dodaje też, że nigdy już nie przyjmie powołania do młodzieżowej reprezentacji Polski.

"Czekałem podczas tych sesji szyderstwa na kogoś, kto z racji sprawowania jakiejkolwiek funkcji w polskim futbolu powie: STOP, dość tego! Nie doczekałem się. Traktuję więc powołanie mnie do tego zespołu jako coś wstrętnego, uwłaczającego mojemu honorowi i mojej godności. Kompletnie się do tej drużyny zraziłem, mam dość niektórych ludzi w niej obecnych. Powiadamiam więc wszystkich, że czas ośmieszania i obrażania mnie właśnie się zakończył, dlatego pozwolę sobie napisać tak: won ode mnie, szkalujcie się nawzajem!" - pisze Pawłowski.

"Nie znaczy to, że wypiąłem się na Polskę jako kraj. Nic z tych rzeczy. Gdyby - teraz tylko to zakładam na potrzeby chwili, bo na razie nie ma o czym mówić - powołanie wysłał Waldemar Fornalik, na pewno bym nie odmówił i czułbym się zaszczycony."

"Jest takie stare, polskie przysłowie, które mówi, że jak ktoś pod kimś dołki kopie, to sam w nie wpada. Polecam to temu od nazywania mnie szczekającym pieskiem, a temu, co miał odwagę mnie uderzyć w Lechii również dedykuję staropolskie przysłowie: nie rusz gówna, bo śmierdzi i sam się nim upaprzesz. Dlatego - a także z myślą o tych młodych chłopakach, którzy jeszcze nie widzieli pseudotrenera w akcji - do sądu go nie podałem"

"Jeśli chodzi o moją sytuację w Udinese, zachowuję spokój. Jestem dziś w klubie, w którym wszystko jest inne niż Lechii. Tutaj zawsze jest tak, że jak ktoś jest gotowy, to szansę dostaje(...) W każde ćwiczenie wkładam 200%, a wśród kolegów z drużyny mam wyjątkowe wzory. Antonio Di Natale po śmierci chłopaka, który tutaj kiedyś grał, wziął jego siostrę na wychowanie. Jak wy, którzy obrażaliście mnie całymi tygodniami, wyglądacie w porównaniu z takimi ludźmi? No jak?..." - dodaje.

Rzeczywiście, w ostatnich tygodniach wiele mówi się i pisze w polskich mediach o Wojciechu Pawłowskim. Niestety krytycznie, głównie dlatego, że sam piłkarz do tego prowokuje. Jego list zamieszczony przez serwis "2x45.com.pl" z pewnością tego nie zmieni.

Źródło: Wirtualna Polska; 2x45.com.pl

O AUTORZE
Author: Piotr.Chistowski
Ostatnio napisane przez autora

back to top