W wielu europejskich krajach zimowe okno transferowe zostało zamknięte.

UEFA stawia sprawę jasno - drugie okno transferowe w trakcie sezonu może trwać maksymalnie miesiąc - inaczej jest w trakcie pierwszego, czyli letniego okna, kiedy transferów można dokonywać przez dwa miesiące (lipiec i sierpień). Dlaczego zatem polskie kluby nadal mogą być aktywne na rynku?

To proste, w Polsce zimowe okno transferowe otwiera się 1 lutego i w teorii powinno zamknąć się 28 lutego (pełny miesiąc), ale jako że 28 lutego w tym roku wypada w sobotę, to faktyczne zamknięcie okna nastąpi 2 marca o godzinie 23.59.

Czy to wszystko oznacza, że kontrakty, które kluby zawierały z nowymi zawodnikami w styczniu są nieważne? Oczywiście, że nie. Okno transferowe to nie jest moment, w którym zawodnik może przejść z jednego klubu do drugiego. Okno transferowe to jest moment, w którym piłkarz może zostać zarejestrowany i uprawniony do gry w nowym klubie. Krótko mówiąc zawodnik może na przykład w styczniu podpisać kontrakt z nowym pracodawcą, może uczestniczyć w meczach kontrolnych, może brać udział w przygotowaniach, nie mógłby jednak wystąpić w żadnym oficjalnym meczu nowego zespołu. Bo to byłoby możliwe dopiero w lutym, kiedy okno transferowe zostanie otwarte, a co za tym idzie - można będzie zarejestrować i uprawnić do gry piłkarza. Warto przy tym podkreślić, żeokno transferowe pozwala na sprowadzanie zawodników.

 - Sprzedawać zawodników można w każdym miesiącu. Rzecz jednak w tym, że dany zawodnik może zostać potwierdzony do gry wyłącznie w trakcie trwania okna transferowego w danym kraju. Dobrym przykładem będzie tu transfer Krystiana Bielika do Arsenalu Londyn. Piłkarz odszedł z Legii Warszawa, mimo że w Polsce okno transferowe było zamknięte. W Anglii natomiast było otwarte - tłumaczy Manager Logistyki Rozgrywek Ekstraklasy S.A. Piotr Bielecki.

O dacie otwarcia i zamknięcie okna transferowego w Polsce stanowią przepisy Polskiego Związku Piłki Nożnej. Skoro w Anglii, Hiszpanii czy w Niemczech zimowe okno otwiera i zamyka się w styczniu, dlaczego w Polsce jest inaczej?

 - Z prostej przyczyny. Byłoby to mniej korzystne dla polskich klubów. U nas bowiem druga część sezonu T-Mobile Ekstraklasy rusza w lutym, niższe ligi natomiast wznawiają rozgrywki często w marcu. Luty jest więc momentem, w którym trwają przygotowania do rundy, a kluby wciąż testują i szukają nowych zawodników. Otwarte okno daje im możliwość rejestracji i uprawnienia do gry piłkarzy - mówi Piotr Bielecki.

Warto dodać, że zawodnik może zostać uprawniony w trakcie jednego sezonu tylko w dwóch klubach. Wyjątkiem jest tu transfer piłkarza do ligi grającej innym systemem niż liga, w której brał udział jego poprzedni klub.

Do rozstrzygnięcia zostaje jeszcze kwestia wolnych zawodników. W Polsce w tym roku jeśli zawodnik rozwiąże kontrakt z klubem najpóźniej 2 marca, czyli w dniu zamknięcia okna transferowego, będzie mógł zostać uprawniony do gry w nowym w miejscu do 31 marca. Jeśli natomiast rozwiąże umowę 3 marca, najwcześniej zostanie zarejestrowany i uprawniony do gry w trakcie letniego okna transferowego. Odstępstwem od tej reguły jest rozwiązanie kontraktu zawodnika z winy klubu - piłkarz w takiej sytuacji będzie mógł grać w oficjalnych meczach nowego pracodawcy niemal z marszu.

Źródło: ekstraklasa.org