Na polskim rynku transferowym dochodzi do coraz większej liczby transakcji.

Nie wszyscy jednak wiedzą, że de facto okno transferowe w naszym kraju otworzy się dopiero 1 lutego. Dlaczego więc już teraz zawodnicy mogą zmieniać barwy?

Wytłumaczenie jest jedno. Okno transferowe to nie jest moment, w którym zawodnik może przejść z jednego klubu do drugiego, okno transferowe to jest zaś moment, w którym piłkarz może zostać zarejestrowany i uprawniony do gry w nowym klubie.

Co to oznacza w praktyce? Mniej więcej tyle, że zawodnik może na przykład w styczniu podpisać kontrakt z nowym pracodawcą, może uczestniczyć w meczach kontrolnych, może brać udział w przygotowaniach, nie mógłby jednak wystąpić w żadnym oficjalnym meczu nowego zespołu. Bo to byłoby możliwe dopiero w lutym, kiedy okno transferowe zostanie otwarte, a co za tym idzie - można będzie zarejestrować i uprawnić do gry piłkarza. Albo inaczej mówiąc - zawodnikiem nowego klubu formalnie zostanie w lutym.

Zimą okno transferowe w Polsce otworzy się 1 lutego, a zamknie 28 lutego. Tak stanowią przepisy Polskiego Związku Piłki Nożnej. I to również PZPN zdecydował o momencie otwarcia okna, natomiast UEFA określa jego długość, która w trakcie sezonu wynosi miesiąc. Ale dlaczego okno transferowe nie otwiera się u nas w styczniu, jak to jest na przykład w Anglii, Hiszpanii czy w Niemczech? Bo byłoby to mniej korzystne dla polskich klubów. U nas bowiem druga część sezonu T-Mobile Ekstraklasy rusza w lutym, niższe ligi natomiast startują często w marcu. Luty jest więc momentem, w którym trwają przygotowania do rundy, a kluby wciąż testują i szukają nowych zawodników. Otwarte okno daje im możliwość rejestracji i uprawnienia do gry piłkarzy.

Warto pamiętać, że otwarte okno transferowe pozwala na sprowadzanie zawodników. Sprzedawać można bowiem zawsze, z tym zastrzeżeniem, że dany zawodnik może zostać potwierdzony do gry tylko w momencie trwania okna transferowego. Innymi słowy, na przykład Dominik Furman może przenieść się do Toulouse mimo że w Polsce okno jest zamknięte, ponieważ we Francji jest otwarte.

W przypadku wolnych zawodników jest nieco inaczej. W Polsce bowiem jeśli zawodnik rozwiąże kontrakt z klubem najpóźniej 28 lutego, czyli w dniu zamknięcia okna transferowego, będzie mógł zostać uprawniony do gry w nowym w miejscu do 31 marca. Jeśli natomiast rozwiąże umowę 1 marca, to najwcześniej zostanie zarejestrowany i uprawniony do gry w trakcie letniego okna transferowego. Chyba że umowa zostanie rozwiązana z winy klubu, wówczas będzie mógł grać w oficjalnych meczach nowego pracodawcy niemal z marszu.

Źródło: ekstraklasa.org