- Mamy wspólne cele i zamierzamy nadal współpracować - deklaruje Lotos po środowym spotkaniu z nowym właścicielem Lechii Gdańsk.

Prezes Paweł Olechnowicz po raz pierwszy spotkał się z Franzem Josefem Wernzem, szefem grupy, która przejęła biało-zielony klub.

Olechnowicz jeszcze kilka dni temu nie ukrywał pretensji o to, że choć od zmian właścicielskich w Lechii minęło już kilka miesięcy, to nikt z nim się nie spotkał mimo, że jest głównym sponsorem zespołu. Mówił o tym na antenie Radia Gdańsk. Jednak jak zapewnia dyrektor do spraw komunikacji grupy Lotos Jowita Twardowska wczorajsze spotkanie przebiegało w spokojnej atmosferze i pokazało, że obie strony mają takie same cele.

Nowy właściciel opowiadał o tym, że stawia sobie wysokie cele nie tylko w przyszłym sezonie. Już teraz liczy na to, że zespołowi uda się wskoczyć do pierwszej trójki. Teraz cała uwaga poświęcona jest właśnie bitwie o podium. Po zakończeniu sezonu rozpocznie się dalsza przebudowa drużyny, która pozwoli na to, aby w polskiej lidze walczyć o najwyższe miejsca. - Plany sięgają wysoko. Nas to cieszy i liczymy, że będzie wystarczyło determinacji, siły i pieniędzy, aby je zrealizować, mówi Twardowska.

Po spotkaniu konkretów było niewiele. Jak przyznaje Twardowska, miało ono służyć poznaniu się obu stron, a nie konkretnemu planowaniu dalszej współpracy. - Chcieliśmy przedstawić naszą filozofię wspierania sportu, wyjaśnić, że traktujemy sponsorowanie Lechii jako projekt długoterminowy, że kładziemy bardzo mocny nacisk na szkolenie młodzieży. Z drugiej strony padły zapewnienia o podobnym podejściu, co nas satysfakcjonuje, mówi Twardowska.

Wsparcie Lotosu dla pierwszego zespołu Lechii wynosi 5 milionów złotych. Kwota ta może wzrosnąć jeśli zespół zajmie piąte miejsce w tabeli bądź wyższe. Dodatkowe pieniądze płyną na szkolenie młodzieży. Lotos wspiera gdański klub od 7 lat.

Źródło: Radio Gdańsk