- W Gdańsku są duże mrozy, co ma przełożenie na sytuację treningową i boiskową. Za nami wymagający tydzień, ale kontynuujemy naszą pracę. Potrzebujemy maksymalnego wsparcia miasta odnośnie przygotowania i ogrzewania boiska - powiedział trener Tomasz Kaczmarek.

W związku z tym treningi Lechii nie przebiegały w optymalny sposób. - W tym tygodniu nie udało nam się tego rozwiązać w sposób zadowalający w stu procentach. Był problem z pełnowymiarowym boiskiem, bo było ono zamarznięte i mogliśmy korzystać z niektórych części. Jest ono podgrzewane tylko sektorami, duże części są zamarznięte i to dla nas wyzwanie, by móc stworzyć intensywność. Rośnie też niebezpieczeństwo kontuzji. Nam się udało tak to przeprowadzić, że wszystko wyszło w porządku. Obawiam się długiej mocnej zimy i musimy wspólnie znaleźć dobre rozwiązanie - przyznał trener Kaczmarek.

Biało-zieloni przystępują do spotkania z Jagiellonią po pewnej wygranej z Rakowem Częstochowa. Pod kątem mentalnym było to bardzo ważne zwycięstwo. - Pod tym względem był to bardzo normalny tydzień. Byliśmy zadowoleni ze zwycięstwa w przekonujący sposób, ale tego od siebie oczekujemy. Chcemy wejść na wysoki poziom sportowy i grać jak równy z równym z najlepszymi w Ekstraklasie, grając na naszych warunkach i zrobić wynik. Zależy nam na kontynuacji pracy i na meczu z Jagiellonią, by dalej grać dobrze w piłkę. Do tego się przygotowujemy - powiedział trener Lechii.

Jagiellonia tydzień temu w kiepskim stylu przegrała natomiast z Górnikiem Łęczna. - Jagiellonia nie jest w takiej sytuacji jak my po meczu z Pogonią, bo każdy zespół inaczej podchodzi do różnych tematów. Ja nie jestem wewnątrz tamtego klubu i nie wiem jak zareagują. Oczekuję, że przyjadą by się zrehabilitować, ale to tematy wewnętrzne - dodał Kaczmarek.

W meczu z Jagiellonią z powodu żółtych kartek nie zagrają Conrado oraz Michał Nalepa. Wątpliwy jest za to występ Macieja Gajosa. - Od środy zaczęliśmy go wprowadzać do treningu. Idziemy do przodu, ale dalej przy nim jest znak zapytania. Zobaczymy. Poza tym, z tego co się orientuję, wszyscy zawodnicy są do mojej dyspozycji - powiedział trener Kaczmarek.

Z kolei goście zagrają bez kontuzjowanego Jesusa Imaza. - To dobry zawodnik i boli, gdy tacy piłkarze mają kontuzje. To strata dla ligi, dla meczu, dla kibiców. W tym zawodzie musimy sobie z tym radzić. Niejednokrotnie brakuje najlepszych, my też musieliśmy sobie radzić z kontuzjami i Jagiellonia też to wie. To osłabienie dla zespołu z Białegostoku - podsumował szkoleniowiec Lechii.

źródło: własne