lechia

Przed zbliżającym się spotkaniem Lechii z Wisłą Kraków na nasze pytania odpowiedział zawodnik ekipy z Krakowa, Maor Melikson.

LN: Ostatni mecz przegraliście z Pogonią 0-2. Trzeba przy tym wspomnieć że Lechia wygrała z Pogonią jeszcze nie tak dawno w tym sezonie. Czy czujecie się w gorszej formie od ekipy z Gdańska?
MM: Nie. Lechia ma dobrą drużynę i wartościowych piłkarzy. Graliśmy z nią podczas przygotowań do sezonu, ale teraz gramy w domu i po dwóch porażkach jesteśmy głodni zwycięstwa.

LN: Lechia nie przegrała meczu na wyjeździe, jak widać dobrze się czuje na różnych stadionach. Sądzicie że sprawdzi się powiedzenie. Nasz stadion, nasza twierdza?
MM: Mam nadzieję. To będzie ciekawy mecz dla naszych kibiców, bo przyjaźnią się z fanami Lechii. Kibice z Gdańska i piłkarze Lechii będą się czuć tutaj jak u siebie, ale dla nas jest bardzo ważne, żeby się przełamać i wygrać.

LN: Czego obawiacie się po zespole z Pomorza?
MM:Musimy się skupić na sobie i swojej grze, a nie na swoich przeciwnikach. Musimy szybko wrócić do formy, jeśli chcemy być w czołówce.

LN:Które miejsce w tabeli, patrząc na Waszą obecną formę, jest dla Was w tej chwili odpowiednie?
MM: Prawdopodobnie to, na którym jesteśmy teraz, bo zdobyliśmy tyle punktów, na tyle jesteśmy silni. Ale przed nami jeszcze wiele kolejek i pracujemy ciężko na to, żeby było lepiej. Mam nadzieję, że tak się stanie, bo tworzymy dobrą drużynę. Potrzebujemy tego jednego kroku, żeby się przełamać.

LN:W Lechii gra były zawodnik Wisły, Piotr Brożek. Znasz go?
MM: Nie wiedziałem, że tam gra, ale tak – znam go. Kiedy ja przyszedłem do Wisły, on akurat odszedł, ale jak był kontuzjowany, to przyjeżdżał tutaj na rehabilitację. Wiem, że grał długo w Wiśle i jest częścią jej historii. Miły gość z niego.

LN: Dziękuję za poświęcony czas.

Wywiad przeprowadził Piotr Chistowski [LN]