Wobec kontuzji Błażeja Augustyna do składu Lechii wskoczył Mario Maloca i trzeba przyznać, że w meczu z Pogonią wyglądał przyzwoicie. Chorwat liczy, że na dłużej pozostanie w wyjściowej jedenastce biało-zielonych.

Lechia chce wrócić na zwycięską ścieżkę. Nie wygrała w lidze od 28 września (2:1 w Warszawie z Legią). - Przez ostatnie dwa tygodnie ciężko trenowaliśmy. Widzę po nas, że jesteśmy dobrze przygotowani do meczu z ŁKS-em. Wierzę, że wszystko co złe już za nami i od soboty zaczynamy dobrą serię - mówi Maloca. - W naszej obecnej sytuacji nie ma łatwych meczów. Wszyscy dobrze wiemy jak wyglądało ostatnie pięć kolejek. Nie ma co patrzeć na ŁKS, musimy skupić się na sobie i na tym co my robimy. Gramy u siebie w domu i nie widzę innego wyjścia niż nasze zwycięstwo - dodał obrońca Lechii.

Do 21 września należy się natomiast cofnąć, żeby przypomnieć sobie ostatni ligowy mecz biało-zielonych bez straconego gola (2:0 z Koroną Kielce). - Wiadomo, że dla obrońcy fajnie jest,gdy gra się na zero z tyłu, ale nie mam nic przeciwko, byśmy wygrywali po 4:3. Za atak i obronę odpowiada cała drużyna. Wspólnie musimy dążyć do zwycięstw - podkreśla Maloca.

Jest niemal przesądzone, że w sobotnim meczu z ŁKS-em parę stoperów tworzyć będą Michał Nalepa i nasz rozmówca, ponieważ w dalszym ciągu do gry zdolny nie jest Błażej Augustyn. Dla Malocy będzie to dopiero siódmy występ w lidze w tym sezonie. Wcześniej miał spore problemy ze zdrowiem. - Od początku sezonu mam problemy, ale przytrafiło mi się to pierwszy raz w życiu. Nigdy wcześniej nie było tak, że nie grałem, a teraz mnie coś złapało. Na szczęście od półtora miesiąca mogę normalnie trenować, nic mi nie dolega. Zagrałem 90 minut przeciwko Pogoni, myślę że nie wypadłem najgorzej. Jestem do dyspozycji trenera na kolejne spotkania - mówi Chorwat.

Przechwytywanie

  • Kursy: 1- 1,75 X-3,90 2-4,71
  • Ostatnie zwycięstwo w lidze na własnym stadionie Lechia odniosła ponad 2 miesiące temu - 21 września 2019r.
  • 3 ostatnie spotkania ligowe rozegrane pomiędzy tymi zespołami zakończyły się wynikiem 0:0.
  • Lechia nie wygrała 5 ostatnich spotkań ligowych, w 2 ostatnich nie strzeliła gola.
  • Lechia straciła gola w 6 z 7 ostatnich meczów ligowych u siebie.

- Liczyłem, że będę grał od początku sezonu. Nie raz mówiłem, że nie wracałem tu, by siedzieć na ławce. Dostałem szansę w meczu o Superpuchar. Było dobrze, ale później w bardzo dobrej formie byli Michał i Błażej. To naturalne, że trener nie chciał nic zmieniać. Kiedy dostałem kolejną szansę, doznałem urazu i było mi trudno wrócić. Teraz jestem w składzie i mam nadzieję, że tak już zostanie - powiedział Maloca. - Po meczu z Wisłą Kraków miałem pękniętą kość. Wróciłem, zagrałem w rezerwach i pojawił się problem z łydką. Wróciłem kolejny raz, wydaje mi się, że za szybko i odezwał się przywodziciel. Był to dla mnie trudny okres, bo nie jestem typem zawodnika, który by ciągle leżał u masażysty, a mecze oglądał w telewizji - zakończył stoper biało-zielonych.

źródło: własne