Lechia to pierwszy rywal Jagiellonii w nowym sezonie ekstraklasy.

Sobotnie spotkanie w Białymstoku (godz. 18) będzie szczególne m.in. dla Sebastiana Madery i Patryka Tuszyńskiego, którzy w poprzednich rozgrywkach byli jeszcze piłkarzami klubu z Gdańska.

- Będzie szczególne z tego względu, że liga się zaczyna - mówi jednak Madera, który w końcówce poprzedniego sezonu został odsunięty od kadry pierwszego zespołu Lechii. - Nie ma dla mnie znaczenia, czy gramy z Lechią, Legią, czy Zawiszą. Każdy chciał grać w ekstraklasie i cieszymy się, że marzenia się spełniły. Sezon się zaczyna i trzeba dalej realizować swoje plany, marzenia. Czekamy na sobotę. Jesteśmy gotowi na start sezonu. Ładujemy akumulator przed pierwszym meczem, skupiamy się na tym pierwszym spotkaniu. Zamykamy to, co było za nami, okres przygotowawczy, teraz będziemy rozliczani z tego, co będzie w lidze. Jesteśmy skoncentrowani i w sobotę zobaczymy, w jakim miejscu jesteśmy.

Faworytem sobotniej konfrontacji będzie Lechia. Do zespołu z Gdańska podczas przerwy w rozgrywkach dołączyło 13 nowych piłkarzy.

- Na pewno jest to silna drużyna, która ma wysokie cele i ambicje. My jednak mamy swoje i skupiamy się na sobie. Mecz pokaże, kto w jakim jest miejscu. Na papierze nigdy jeszcze nikt nie wygrał. Jest plac, 90 minut, i wszystko się rozstrzygnie. Można pisać różne scenariusze, a wszystko wyłoni się w sobotę. Poczekajmy.

W ostatnim sparingu przed ligą Lechia rozbiła 4:0 Panathinaikos Ateny. Są powody do obaw?

- Nie, okres przygotowawczy jest już zamknięty. Skupiamy się na sobie, na pracy którą trzeba wykonać w sobotę - stwierdza Madera, a pytany o cele na nowy sezon odpowiada: - Można sobie stawiać różne celem, a potem mecze pokazują, jakie są cele i realia drużyny. Dlatego poczekajmy.

Historia spotkań z Jagiellonią Białystok

Źródło: sport.pl