Nowy bramkarz Lechii Łukasz Budziłek rozegrał dziś pierwszy mecz w nowym zespole. 23-latek rozpoczął mecz w wyjściowym składzie i przebywał na boisku przez 45 minut.

- W Legii zdecydowali, że trzeba zmienić strategię i postawić na doświadczonego bramkarza. Propozycja z Lechii pojawiła się dość nieoczekiwanie. Jadąc na obóz do Hiszpanii nawet nie myślałem o zmianie klubu i chciałem poprawić swoją pozycję w Legii.

Pierwsze wrażenia

- Na pewno pozytywne. W szatni siedzi wielu zawodników z bardzo dobrym CV. Jeżeli się zgramy i złożymy to wszystko do kupy to może to bardzo fajnie wyglądać na boisku. 

Rywalizacja

- Wydaje mi się, że w Gdańsku rywalizacja o miejsce w składzie będzie bardziej normalna, niż w Legii. Wiadomo, że trener Henning Berg konsekwentnie stawiał na Ducana Kuciaka, bez wzlęgu na to, jak się prezentował. To było też widać w sparingach, gdzie ja, jak i Konrad Jałocha graliśmy zdecydowanie mniej. Nie boję się rywalizacji z Mateuszem Bąkiem i podchodzę do niej optymistycznie. Wierzę, że to ja będę stał w bramce Lechii. Też nie po to wziąłem numer "1", by siedzieć na ławce.

- Generalnie, w momencie kiedy przechodziłem z Bełchatowa do Katowic miałem tylko jeden cel: trafić do ekstraklasy. Trafiłem do Legii, do absolutnego topu w Polsce i ciężko było się tam przebić. Mam nadzieję, że Lechia będzie tym miejscem, gdzie będę "łapał" te mecze. Zamierzam pokazać na co mnie stać.

Źródło: własne

Śledź autora na Twitterze