W meczu 1/8 finału Pucharu Polski Lechia zmierzy się we wtorek o godz. 18:00 w Krakowie z Wisłą.

Gdańszczanie, którzy nie wygrali w ekstraklasie od siedmiu kolejek, liczą na przełamanie kiepskiej passy. W ligowej konfrontacji przegrali pod Wawelem 0:3.

Po udanym początku sezonu piłkarze Lechii wyraźnie spuścili z tonu. Ich bilans w siedmiu kolejnych ligowych konfrontacjach to cztery remisy i trzy porażki. W dodatku w czterech ostatnich meczach biało-zieloni stracili aż 13 goli, podczas gdy w pierwszych ośmiu spotkaniach zaledwie siedem.

Bilans Lechii w obecnym sezonie

Ta kiepska bramkowa seria rozpoczęła się właśnie w Krakowie, gdzie ekipa trenera Michała Probierza przegrała 24 września z Wisłą 0:3. W tamtym spotkaniu Lechia straciła również na dwa mecze bocznego pomocnika Przemysława Frankowskiego, który za faul ukarany został czerwoną kartką.

- Żaden zespół nie prezentuje przez cały sezon równej wysokiej formy. Zdawałem sobie sprawę, że w pewnym momencie moja drużyna, w której jest sporo młodych zawodników, znajdzie się w kryzysie. Po udanym początku przyszły słabsze mecze, aczkolwiek ta amplituda jest zdecydowanie zbyt głęboka. W każdym ligowym spotkaniu, poza meczem w Krakowie, strzelaliśmy gole, niemniej sami tracimy ich stanowczo za dużo. Z pewnością spory wpływ na ostatnie wyniki miały popełnione przez nas bardzo proste błędy w obronie. Dlatego potyczkę z Wisłą traktuję również jako bardzo ważny test dla naszej defensywny przed kolejnymi ligowymi konfrontacjami- powiedział PAP trener Probierz.

W spotkaniu z "Białą Gwiazdą" Lechia nie wystąpi jednak w najsilniejszym składzie. W Krakowie na pewno nie zagra prawy obrońca Deleu, który w ostatnim meczu z Lechem Poznań otrzymał czwartą żółtą kartkę. W domu został także pierwszy bramkarz Sebastian Małkowski - zamiast niego między słupkami stanie Mateusz Bąk.

 - Z Deleu nie będę mógł skorzystać w następnym spotkaniu ekstraklasy z Piastem w Gliwicach, zatem w Krakowie chcemy przetestować wariant z Christopherem Oualembo, który zagra na swojej optymalnej pozycji, czyli na prawej obronie. Już wcześniej ustaliliśmy, że w meczach pucharowych bronić będzie drugi golkiper. Sebastian w ogóle nie pojechał z nami do Krakowa, bo chciałem, żeby odpoczął, głównie psychicznie, po ostatnich ligowych spotkaniach - wyjaśnił gdański szkoleniowiec.

Trener biało-zielonych nie wyklucza we wtorek także zmian na innych pozycjach. - Wynika to z faktu, że kilku zawodników zmaga się z urazami, kilku niedawno wyleczyło kontuzje, a poza tym nie mogę szafować siłami głównie młodych piłkarzy, bo będę ich potrzebował nie tylko na najbliższe mecze, ale przez cały sezon. Niezależnie jednak od tego, w jakim zagramy w Krakowie zestawieniu, będzie się bić z Wisłą o zwycięstwo i awans do ćwierćfinału krajowego pucharu - podsumował Michał Probierz.

Na mecz Pucharu Polski, podobnie jak na wcześniejsze ligowe spotkanie, gdańszczanie również polecieli do Krakowa samolotem. Po konfrontacji z Wisłą biało-zielonych czekają dwie wyjazdowe potyczki w ekstraklasie - najpierw w Gliwicach z Piastem, a następnie w Lubinie z Zagłębiem.

Wtorkowe spotkanie będzie 48 meczem w historii pomiędzy Lechią a Wisłą.

Historia spotkań Lechii z Wisłą Kraków

Źródło: PAP / sportowefakty.pl