lechia

Po zwycięstwie nad Ruchem Chorzów - zespołem z czuba tabeli, czeka nas w piatkowy wieczór walka z Czarnymi Koszulami, które nie złożyły jeszcze broni w walce o podium. Zapowiada się zatem wielka walka, mega kibicowanie i olbrzymie emocje.

Postanowiłem więc przed meczem pokusić się o analizę, jak rozkładają się siły obu drużyn na poszczególnych pozycjach.

BRAMKA:
W Lechii niezawodny i nie do wywalenia – Pawłowski. Zawodnik ostatnimi czasy bezcenny, wręcz wielokrotnie ratujący życie zespołowi z Gdańska. Zmierzy się on z ligowym rzeźnikiem i niestety nie wyróżniającym się zbytnio Michałem Gliwą. Będzie to pojedynek, przynajmniej na kartce Mistrza, może nie z padawanem, ale kimś trochę lepszym.
Śmiało więc można odhaczyć punkt dla Gdańska na pozycji bramkarza.

Lechia Gdańsk

OBRONA:
Tutaj widać jednak problemy w Lechii, punkty sprawdzone, ale nie bezbłędne. Jak widać jednak w porównaniu z poprzednim rokiem jest to o wiele lepsza linia na boisku niż atak. W zestawieniu z poprzednim ofensywnym sezonem, w tym roku to właśnie atak jest najsłabszym ogniwem zespołu. Co do warszawskiej ekipy to wystarczy powiedzieć że jest dobry. Zestawienie starych i doświadczonych nazwisk, z młodymi mówi samo za siebie. Grający Baszczyński, Jodłowiec, Brzyski, Sadlok. To nazwiska w polskim środowisku uznane, a na poziom naszej ligi wyróżniające się.
Tak więc tutaj trzeba przyznać punkt Polonii.

POMOC:
Zestawienie ciekawe, bo temat trudny do opisywania. Na początku sezonu mogliśmy liczyć na Machaja, jednak go nie ma. Jest Traore, jest Nowak, jest Surma. Tylko ile można na nich polegać? Ostatnio gola strzelił Pietrowski, a to spora niespodzianka. Dlatego dalej czekamy na kolejne niespodzianki w wykonaniu naszych zawodników. Jednak by stanąć do walki z Bruno, Trałką i Jeżem, trzeba mieć wolę walki i brak respektu dla przeciwnika. Pomoże w tym na pewno doping kibiców na trybunach, który zważywszy że to, że mecz jest rozgrywany w Gdańsku będzie olbrzymi.

Lechia Gdańsk

ATAK:
Zmiana warty - nie powinnyśmy w pierwszym składzie zobaczyć Tadicia, a Wiśniewskiego, który jest sprawdzony i pewny, choć jak cały zespół nieskuteczny. Po kontuzji wracają Dawidowski i Lukjanovs, jednak tego pierwszego nie powinniśmy zobaczyć na boisku z powodu dalszego bólu w lewej kostce. Zapewne trener planuje wzmocnienia w tej linii w zimowym okienku, więc pewnie wszyscy będą starali się pokazać z jak najlepszej strony. Tak więc życzmy żeby przełamali swe nieskuteczności. A co do Polonii? Sikorski, Cani, Sultes. Nie są to wybitne, nie licząc Sikorskiego jednostki na boisku i są można nawet stwierdzić gorsi od naszych.
Dlatego mimo zwichrowanych celowników wygrywamy w tym zestawieniu.

TYP:
Moim zdaniem, będzie to mimo wszystko remis. Oba zespoły mają co pokazać, może z przewagą zespołu Polonii, jednak za Lechią stoi fakt że mają o co walczyć. Po pierwsze o zaufanie kibiców, drugie zaufanie działaczy, po trzecie o zaufanie co do posady trenera Ulatowskiego. Mecz powinien obfitować w emocje i piękne bramki.

Mój typ: 2:2

Lechia Gdańsk