Sobotnie spotkanie Lechii Gdańsk z Piastem Gliwice uchodzi do miana jednego z najważniejszych meczów dla biało-zielonych w tym sezonie. Zwycięstwo pozwoli podtrzymać szanse na podium, natomiast ewentualna przegrana raczej przekreśli marzenia o medalu w tym sezonie.

- Piast to zespół z solidną defensywą, a małą liczbę straconych bramek zawdzięczają głównie swoim filarom w tyłach. Mają też solidnych defensywnych pomocników, bardzo doświadczonych zawodników w środku pola, sporo polotu dają młodzi zawodnicy na skrzydłach i jest bardzo skuteczny Kuba Świerczok. To jest bardzo dobrze zbilansowana drużyna, grająca bardzo spokojnie, grająca swoje niezależnie od okoliczności, bo pamiętajmy, że już przegrywali 0:3 z Wisłą Kraków, czasem dopisało im szczęście w końcówkach, jak np. w meczach z Jagiellonią Białystok, czy Wisłą Płock. Do tego dochodzi solidny sztab, bardzo dobry trener i moim zdaniem nieprzypadkowo są w tym miejscu i mają tak imponującą serię, jaką nie może się pochwalić nawet liderująca Legia Warszawa. To tylko pokazuje, z jakim przeciwnikiem przyjdzie nam się zmierzyć. Te statystyki nie są jednak tak imponujące w meczach z Lechią i zrobimy wszystko, żeby podtrzymać nasz bilans bezpośrednich spotkań - przyznał trener Piotr Stokowiec.

Kluczem będzie powstrzymanie wspomnianego Jakuba Świerczoka, a więc najskuteczniejszego zawodnika Piasta w sezonie 2020/21 (strzelił dziesięć goli). Trener Stokowiec doskonale go zna z czasów wspólnej pracy w Zagłębiu Lubin.

- Można powiedzieć, że jego progres zaczął się od naszego spotkania w Lubinie, kiedy prowadziłem Zagłębie. Uparłem się wtedy, żeby ściągnąć go do drużyny, bo to jest zawodnik nieoczywisty. Wiele osób obawiało się jego rzekomo trudnego charakteru, ale taka jest m.in. rola trenera, aby rozpoznać i wprowadzić zawodników z dużym ego, którzy z kolei mogą dać bardzo dużo drużynie. Ściągnąłem Kubę z GKS-u Tychy, bo wiedziałem, że ma ogromny potencjał i rzeczywiście potwierdził to. Potem przeszedł do Łudogorca Razgrad, miał epizod w reprezentacji Polski i dzisiaj jest jednym z czołowych snajperów polskiej Ekstraklasy. Do dzisiaj mamy bardzo dobre relacje, spotykamy się przy różnych okazjach i z perspektywy czasu widać, że Zagłębie Lubin to było dobre miejsce do odnalezienia ciekawych młodych zawodników jak Piątek, Jach, Kubicki, Jagiełło, ale też odbudowanie zawodników takich jak Świerczok, Dąbrowski, czy Todorowski. Cieszę się, że Kuba dobrze się dalej rozwija i dobrze mu idzie. Jeśli chodzi o sam mecz, to będzie spotkanie kolejki, bo to jest decydująca faza rozgrywek i walczyć będą dwie drużyny bezpośrednio zainteresowane miejscem kwalifikującym do gry w europejskich pucharach. Bardzo ważna będzie uważność w grze, koncentracja i precyzja. W ostatnim czasie obydwie drużyny radzą sobie bardzo dobre taktycznie i to może być interesujące spotkanie, gdzie jedna bramka może zadecydować o tym, kto wygra w sobotę - dodał szkoleniowiec Lechii.

W rundzie jesiennej Lechia przegrała w Gliwicach 0:2. - Nasz ostatni bezpośredni mecz nam się nie ułożył, bo już w 3. minucie gliwiczanie wykorzystali rzut karny i to wpłynęło na przebieg spotkania, ale na pewno nie graliśmy tam źle i ostrzymy sobie zęby na ten mecz, bo chcemy się mierzyć z dobrymi drużynami, jeśli myślimy o czymś więcej niż tylko miejsce w środku tabeli. Właśnie w takich pojedynkach trzeba pokazywać swoją jakość, siłę i nasze mocne strony. Mamy argumenty i plan na ich wykorzystanie w meczu z Piastem i z niecierpliwością czekam na ten mecz, który moim zdaniem będzie meczem kolejki - powiedział trener Stokowiec.

Początek spotkania Lechia - Piast w sobotę o godz. 15.

źródło: własne