Dziennikarzom sport.trojmiasto.pl udało się dowiedzieć, to Lechia Gdańsk, a nie Wisła Kraków ma być rywalem Barcelony w meczu, który odbędzie się w lipcu na PGE Arenie.

W połowie maja rzecznik Barcelony Toni Freixa poinformował, że pierwszy mecz w okresie przygotowawczym Barcelona rozegra 20 lipca w Polsce. Media niemal natychmiast obiegła informacja, że rywalem Barcy będzie Wisła Kraków, a spotkanie odbędzie się na PGE Arenie. Dlaczego w Gdańsku? To miała być wola Barcelony, która zażyczyła sobie, żeby mecz odbył się na stadionie mogącym pomieścić minimum 40 tys. widzów (ten w Krakowie nie spełnia tego wymogu).

Klub z Krakowa nigdy oficjalnie nie potwierdził, że to on zagra z Barceloną, swojego polskiego rywala nie ogłosiła też Duma Katalonii. Dopiero w piątek prezes Wisły Jacek Bednarz zdradził nam: - To nie my zagramy z Barceloną.

Jak nam się udało ustalić, rywalem mistrza Hiszpanii będzie Lechia, a mecz - tak ja wcześniej podawano - odbędzie się 20 lipca na PGE Arenie.

- Dopóki nie będziemy mieli podpisanej umowy, nic nie możemy ogłosić. Myślę, że wszystko wyjaśni się na początku przyszłego tygodnia - mówi Borys Hymczak, prezes Arena Gdańsk Operator, spółki, która zarządza PGE Areną.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że w środę właśnie na PGE Arenie odbędzie się konferencja prasowa, na której organizatorzy mają ogłosić, że to Lechia będzie rywalem Barcy.

- Na razie wiem tylko tyle, że jest to termin kolejki ligowej. Pewnie, że fajnie by było zagrać z Barceloną, ale na razie trudno mi to komentować - mówi trener Lechii Bogusław Kaczmarek.

Źródło: trojmiasto.sport.pl