UEFA zdecydowała się przedwcześnie wypłacić blisko 70 milionów euro 676 klubom z Europy. W tym gronie znalazła się m.in. Lechia, a to dzięki dwóm piłkarzom. Filip Mladenović oraz Lukas Haraslin jesienią wyjeżdżali bowiem na zgrupowania swoich reprezentacji jako piłkarze biało-zielonych. Z tego tytułu gdański klub otrzyma pieniądze. Pierwotnie wypłaty miały trafić do klubów po zakończeniu eliminacji mistrzostw Europy (w tym przypadku po barażach), jednak w związku z koronawirusem postanowiono, że przelewy zostaną wykonane dużo wcześniej.

Lukas Haraslin i Filip Mladenović byli w tym sezonie regularnie powoływani do swoich reprezentacji (odpowiednio Słowacji i Serbii). Za każdy taki wyjazd UEFA płaci klubom pieniądze. Podkreślmy, że liczy się moment, w którym dany zawodnik wyjeżdża na zgrupowanie. Haraslin jechał jako piłkarz Lechii, więc to Lechii należą się pieniądze. Fakt, że od zimy Słowak jest zawodnikiem Sassuolo, niczego tu nie zmienia. 

W przypadku Mladenovicia biało-zieloni dostaną jeszcze pieniądze za udział bocznego obrońcy w barażach do mistrzostw Europu (o ile oczywiście zostanie powołany i o ile w momencie rozgrywania meczu będzie dalej piłkarzem Lechii - kontrakt kończy mu się w czerwcu tego roku). Za Haraslina, jeśli zagra w barażach, pieniądze dostanie już jednak Sassuolo.

W najbliższym czasie UEFA wypłaci klubom w sumie 67,7 miliona euro. Dodatkowe 2,7 miliona przeznaczone jest dla drużyn, które wyślą swoich piłkarzy na baraże (kiedykolwiek by się one nie odbyły). Pieniądze pojawią się na koncie gdańskiego klubu wkrótce. W obecnej sytuacji nie trzeba nikomu mówić jak istotny jest to przelew, nawet jeśli nie mówimy o bardzo dużej sumie - jest to kilka tys. euro za mecz, w którym dany zawodnik znajdzie się w 23-osobowej kadrze).

źródło: własne