Przy okazji rywalizacji z Chorzowskim Ruchem, za każdym razem przed oczami mamy pamiętną bramkę Jojki.

Młodszym pokoleniom postanowiliśmy przypomnieć to wydarzenie. A starsi liczymy, że dopowiedzą coś od siebie.

Mecz barażowy między Ruchem Chorzów a Lechią Gdańsk w 1987 r. i słynny błąd bramkarza, Janusza Jojki, jest jednym z najbardziej pamiętnych wydarzeń związanych z gdańską piłką nożną w ostatnich latach.

Wtedy odbieraliśmy to jednoznacznie – mecz był kupiony. Dziś nie wydaje się to takie oczywiste. Jak naprawdę było?

W 13. minucie meczu (!) chorzowski bramkarz złapał piłkę w ręce i przez nikogo nie atakowany, postanowił wyrzucić ją w pole. Zrobił to tak nieporadnie, że futbolówka wylądowała w jego bramce.

Ta sytuacja załamała piłkarzy Ruchu, którzy przegrali w dwumeczu i po raz pierwszy w historii klubu spadli z Ekstraklasy. Z drugiej jednak strony był to jeden z niewielu przypadków, gdy migawki z polskiej ligi pokazywano w relacjach telewizyjnych na całym świecie.

Jak widać był to niesamowicie ważny mecz. Ruch po raz pierwszy w historii spadł do II ligi a Jojko wkrótce przeszedł do Katowic.

Jeżeli był to błąd, to bardzo trudno było się po tym wszystkim podnieść i dalej z tym żyć. Wszystkim podejrzeniom zaprzeczał, ale … wątpliwości pozostały. Czy da się je kiedyś jednoznacznie rozstrzygnąć?  Na pewno jednak sam mecz, okraszony TAKĄ bramką przeszedł do historii wybrzeżowej piłki.

Dla niezorientowanych filmik poglądowy:

Źródło: prussport.wordpress.com / futbolnews.pl