Utalentowany Jan Biegański został dziś przedstawiony jako nowy piłkarz Lechii Gdańsk. 18-latek przychodzi do Lechii za darmo, ponieważ z końcem grudnia kończy mu się kontrakt z GKS-em Tychy.

Przygodę z futbolem zaczął w zespole UKS Sprint Katowice, a od sezonu 2015/16 był już zawodnikiem GKS-u Tychy. Najpierw były zespoły młodzieżowe, ale sukcesywnie piął się w górę. W 2018 roku zadebiutował w rozgrywkach polskiej pierwszej ligi, w której uzbierał w sumie 24 spotkania (do tego dwa w Pucharze Polski). Jest też reprezentantem Polski U-16, U-17 i U-19.

Jeszcze podczas pobytu w Tychach zainteresowało się nim wiele zagranicznych klubów, głównie angielskich. Siedzicie? To usiądźcie. Chelsea, Arsenal, Aston Villa, Liverpool, Southampton. Ostatnio natomiast bardzo głośno było o zainteresowaniu Lazio. Biegański odrzucił jednak tę ofertę, gdyż - jak sam wspomniał w wywiadach - nie jest jeszcze gotowy na wyjazd. Wybór padł na Lechię, chociaż o 18-latka biło się sporo klubów PKO Ekstraklasy.

- To najlepszy wybór w moim wieku. Do wyboru Lechii skłoniły mnie plany, które przedstawił mi trener oraz możliwość rozwoju, bo chcę tutaj zostawić po sobie dobre wrażenie i za kilka lat spróbować swoich sił za granicą - powiedział po podpisaniu umowy.

Najważniejsze pytanie - na jakie pozycji może grać Biegański? On sam przyznaje, że za młodu zdarzało mu się występować nawet w ataku, natomiast obecnie najlepiej czuje się w roli środkowego pomocnika.

My natomiast popytaliśmy w paru miejscach i opinia na temat tego zawodnika jest taka, że jeśli tylko głowa wytrzyma, to może okazać się solidnym wzmocnieniem gdańskiego zespołu. Przede wszystkim rozwiąże jednak problem z zawodnikiem młodzieżowym, który ostatnio pojawił się w Lechii. 

Dodajmy, że Biegański podpisał umowę do końca sezonu 2024/25.

źródło: Lechia Gdańsk / własne