Jagiellonia wywiozła cenny punkt z Gdańska (1:1). Musimy szanować ten punkt, biorąc pod uwagę jak niewygodnym przeciwnikiem jest dla nas Lechia - powiedział po meczu trener gości Ireneusz Mamrot.

Zawodnicy Jagiellonii - mówiąc kolokwialnie - nie dojechali na pierwszą połowę. W tym okresie dużo lepiej wyglądała Lechia, która jednak strzeliła tylko jednego gola. Po przerwie zdecydowanie lepiej wyglądali przyjezdni. - Lechia była groźniejsza w pierwszych trzydziestu minutach, ale myślę, że nie daliśmy się zdominować. My mieliśmy sytuacje po stałych fragmentach gry. Obudziliśmy się dopiero po strzeleniu gola. Sami mówiliśmy w szatni, że weszliśmy w mecz zdecydowanie za późno. Lechia jest bardzo dobrze zorganizowanym zespołem i nie jest łatwo stwarzać przeciwko niej sytuacje, a tymczasem nam udało się to zrobić. Musimy doceniać ten punkt, biorąc pod uwagę, jak niewygodnym przeciwnikiem jest dla nas Lechia - powiedział trener Mamrot.

- Wiemy jakim dośrodkowaniem dysponuje Filip Mladenović. Zabrakło nam krycia w tej sytuacji. Nie chciałbym jednak oceniać kto zawinił. To był szereg błędów - podsumował trener gości.

źródło: własne