Zmiana trenera w Arce przed derbami Trójmiasta stała się już tradycją. W niedzielnym meczu na Stadionie Energa Gdańsk w roli trenera żółto-niebieskich zadebiutuje Ireneusz Mamrot. 49-letni szkoleniowiec podkreśla, że szczególną uwagę jego zespół będzie chciał poświęcić Flavio Paixao, który w dotychczasowych spotkaniach z Arką strzelił już siedem bramek.

- Flavio jest zawodnikiem, który jest w stanie w każdym momencie strzelić bramkę. I to bez względu na to czy jest w wysokiej formie czy kompletnie go nie widać na boisku. Słowem klucz w naszym zespole jest koncentracja. Nie będzie nam łatwo go powstrzymać, bo mówimy o zawodniku o określonej marce, który wie, jak się zachować w polu karnym. Oczywiście, że będziemy zwracać na niego uwagę, dla obrońców jest to bardzo trudny do krycia napastnik, natomiast zrobimy wszystko, żeby w końcu nam nie strzelił gola - mówi trener Mamrot.

- Przed każdym meczem przygotowujemy się pod kątem poszczególnych zawodników. To nie jest tak, że do tej pory nie byliśmy gotowi na Flavio. Po prostu dobrze grał i w bezpośrednich starciach okazywał się lepszy. W teorii będziemy mieli Lechię dobrze rozpracowaną, ale wiadomo, że teoria i praktyka to dwie różne rzeczy - dodał Adam Marciniak.

Obrońca Arki pokusił się również o pomysł na ewentualne (choć bardzo mało prawdopodobne) świętowanie zwycięstwa w derbach. - Nie planuję jakiegoś szczególnego świętowania, bo zwyczajnie nie ma na to czasu. Na pewno nie zamierzam kopać żadnych lalek czy palić proporczyków, jak to miało miejsce po drugiej stronie. Pośpiewamy, potańczymy trochę w szatni po zwycięstwie i tyle - mówi Marciniak.

***

Dopiero 19 czerwca na stadiony w Polsce będą mogli wrócić kibice. Niestety derby Trójmiasta - jak pozostałe spotkania do końca rundy zasadniczej - rozgrywane będą bez udziału publiczności.  Jest to szczególne bolesne dla zespołu gospodarzy, który pozbawiony jest dopingu. - Uważam, że piłkarz dobrze przygotowany do meczu pod względem mentalnym potrafi się odciąć od tego, co dzieje się na trybunach i jest w pełni skoncentrowany na graniu. Na to będziemy mocno zwracali uwagę. Wiadomo, że publiczność zawsze jest atutem gospodarzy, więc nie można obecnie mówić o czymś takim, jak atut własnego boiska. To schodzi na dalszy plan. W związku z tym szanse dla obu zespołów są takie same - podkreśla trener Mamrot.

źródło: własne