Lechia Gdańsk po dwóch rozegranych kolejkach ma na swoim koncie trzy punkty. Teraz gdańszczan czeka ciężkie starcie z Koroną Kielce.

Na inaugurację nic nie wskazywało na dobrą formę Lechii Gdańsk. - Pierwsza porażka u siebie bardzo bolała, ale tydzien później pokazaliśmy, że jesteśmy w dobrej dyspozycji, wygrywając na ciężkim terenie, gdzie Zagłębie Lubin przegrało aż 0:4. Podeszliśmy do tego meczu zdyscyplinowani taktycznie, czekając cierpliwie na swoje szanse i w efekcie mamy trzy punkty po dwóch meczach. Plan minimum mówił o czterech oczkach - ocenia Grzegorz Rasiak.

Korona Kielce po dwóch kolejkach nie ma na swoim koncie jeszcze żadnej zdobyczy punktowej. - Jedziemy do Kielc z pełnym szacunkiem i uznaniem dla przeciwnika. To, że Korona nie zdobyła dotychczas żadnego punktu, zupełnie nic nie mówi o ich prawdziwej sile. Wierzymy jednak w to, że możemy ich pokonać - podsumował napastnik.