Wojewoda mazowiecki Jacek Kozłowski rozważą zamknięcie stadionu Legii na rewanżowy mecz Pucharu Polski, w którym stołeczna drużyna zmierzy się ze Śląskiem Wrocław.

Spotkanie zaplanowano na 20:30 w środę.

Wojewoda ma zastrzeżenia do ogromnych flag rozkładanych przez kibiców - tzw. sektorówek. Prezes Legii Bogusław Leśnodorski otrzymał specjalne pismo, do którego musi ustosunkować się do godziny 15:00 we wtorek. Kozłowski wymaga deklaracji, w myśl której władze klubu z Łazienkowskiej nie zezwolą na prezentację oprawy z wykorzystaniem sektorówki na trybunie północnej.

"W przeciwnym przypadku istnieje uzasadnione prawdopodobieństwo wykorzystania elementów oprawy meczowej w celu uniemożliwienia właściwego wykonywania zadań przez policję" - napisał wojewoda.

Jeśli prezes Legii nie ulegnie wojewodzie, prawdopodobnie stadion lub jego część (zajmowana przez najbardziej fanatycznych kibiców "Żyleta") zostanie zamknięty dla publiczności.

"Analizując dotychczas rozegrane przez klub Legia Warszawa mecze piłki nożnej na stadionie Pepsi Arena przy ul. Łazienkowskiej 3 oraz mecze wyjazdowe z udziałem kibiców tego klubu w rundzie wiosennej sezonu 2012/13 [...], stwierdzam fakt powtarzającego się nieprzestrzegania przepisów ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych oraz nagminnego łamania przepisów określonych w obowiązującym na stadionie "Regulaminie imprez masowych - meczów piłki nożnej"" - uzasadnia swoje wymagania Kozłowski.

Źródło: kibice.net