Mimo iż z każdej strony płyną pod adresem Lechii krytyczne głosy za mecz z Legią Warszawa (0:2), to Dusan Kuciak przekonuje, że nie wszystko u biało-zielonych wyglądało źle. - Znowu krytycznie patrzycie na nasz występ. Może z trybun nie wyglądało to najlepiej, ale w pierwszej połowie Legia praktycznie nam nie zagroziła, poza tym strzałem słupek. Uważam, że po golu na 0:1 graliśmy dobre spotkanie - twierdzi bramkarz Lechii.

- Nie graliśmy w pierwszej połowie najlepiej, ale moim zdaniem było w porządku. Może trochę za bardzo się cofnęliśmy. Po golu na 0:1 uważam, że graliśmy dobre spotkanie. Mieliśmy moment, w którym mogliśmy strzelić bramkę wyrównującą, a potem wszystko się mogło zdarzyć - kontynuował Słowak.

- Szkoda tej pierwszej bramki, bo o wszystkim zaważył jeden błąd. Legia jest doświadczoną drużyną i w przeciwieństwie do nas takie coś umie wykorzystać. Musimy docenić klasę rywala. Nie bez powodu są na pierwszym miejscu - przyznał bramkarz Lechii.

Trener Piotr Stokowiec powiedział na konferencji prasowej, że tylko na tyle było stać jego zespół. - Jeżeli trener tak mówi, to tak jest. Nie chcę szukać alibi, ale trzeba patrzeć na to, że mamy w zespole wielu nowych zawodników. Czas będzie działał na naszą korzyść. Gdybyśmy z Legią zagrali za miesiąc, na pewno bylibyśmy dużo groźniejszym przeciwnikiem dla nich - mówi Kuciak.

źródło: własne