- Straciliśmy dwie bramki, co nie świadczy najlepiej o naszej grze obronnej. Staraliśmy się, Michał Nalepa z Błażejem Augustynem odwalili kawał dobrej roboty. Zabrakło nam akcentów z przodu. Było parę sytuacji, w których zawsze czegoś brakowało. W końcówce czuliśmy się mocni, szczególnie po rzucie karnym, ale niestety nic więcej nie udało się strzelić - powiedział Dusan Kuciak.

W ostatniej akcji meczu Lechia miała jeszcze szansę na wyrównanie. Był rzut wolny i w pole karne powędrował nawet Kuciak. - W dorosłej piłce jeszcze nie strzeliłem gola, ale nawet nie o to teraz chodziło. Miałem zrobić zamieszanie, zwrócić na sobie uwagę obrońców i zrobić miejsce naszym zawodnikom. Niestety nie udało się i przegrywamy - przyznał Kuciak.

- Patrzmy w przód i skoncentrujmy się na kolejnym meczu, bo dziś nie wyglądało to z naszej strony za dobrze - podsumował słowacki bramkarz.

źródło: własne