lechia

Braku ambicji, chęci do walki i zaangażowania nie można odmówić wychowankowi Lechii Gdańsk Adamowi Dudzie. 22-letni napastnik w poniedziałkowym sparingu z FC Costuleni (4:1) miał udział przy trzeciej bramce dla gdańszczan i ostrzy sobie zęby na debiut w ekstraklasie.

Duda pojawił się na murawie w 35. minucie meczu, zmienił Josipa Tadicia. Wniósł sporo ożywienia w poczynania biało-zielonych, nie unikał walki z rywalami, przepychał się i wygrywał pojedynki główkowe (ma 188cm wzrostu). Nawet gdy został kopnięty prosto w piszczel przez jednego z zawodników Costuleni i zwijał się z bólu na murawie, to po kilkudziesięciu sekundach wstał o własnych siłach i wrócił do gry.

W drugiej połowie młody napastnik zanotował asystę przy golu Ivansa Lukjanovsa. Po zagraniu Piotra Wiśniewskiego przedłużył głową lot piłki, a Łotysz wyszedł na czystą pozycję i strzelił gola. - Skoro wygraliśmy w wysokich rozmiarach, to trzeba się z tego cieszyć - mówił po meczu Duda.

Duda urodził się w Gdańsku, ma 22 lata i jak dotychczas całą karierę spędził w Lechii. Wyjazd na zgrupowanie do Turcji był dla niego pierwszą okazją na regularne treningi z pierwszym zespołem. Szansę na pokazanie się trenerowi Pawłowi Janasowi wykorzystał i zapewne dostanie kolejną przy okazji sparingowego meczu z Zawiszą Bydgoszcz (11 lutego).