W niedzielę Biało-Zieloni rozegrają na wyjeździe swoje pierwsze ligowe starcie nowego sezonu. Przeciwnikiem Wisła Płock, z którą piłkarze trenera Tomasza Kaczmarka mierzyli się w okresie przygotowawczym w sparingu. Początek meczu o 15:00.

Po dwóch wygranych meczach w eliminacjach do Ligi Konferencji Europy przyszedł czas na inaugurację zmagań ligowych. Dla Lechii będzie to już trzeci mecz na przestrzeni ostatnich 10 dni. Ponadto zespół Tomasza Kaczmarka przygotowuje się do dwumeczu z Rapidem Wiedeń. Już w czwartek czeka ich pierwsza potyczka w stolicy Austrii. Mimo to nikt nie lekceważy niedzielnego meczu. Dla Lechii dobra inauguracja rozgrywek ligowych jest bowiem tak samo ważna jak mecze w europejskich pucharach, o czym wspomniał na przedmeczowej konferencji sam szkoleniowiec.

W ostatnich tygodniach Lechia już raz zmierzyła się z płocką Wisłą. Miało to miejsce 25 lipca podczas obozu przygotowawczego w Cetniewie. Wówczas w szalonym meczu padł hokejowy wynik - Lechia wygrała aż 6:3. Mimo to niedzielni rywale gdańszczan zagrali dobre spotkanie. Bramki dla Lechii w tamtym meczu zdobyli Christian Clemens, Łukasz Zjawiński, Rafał Pietrzak, Marco Terrazzino oraz dwie Flavio Paixao.

Wisła w porównaniu do Lechii była aktywniejsza na ruchu transferowym. Nowymi piłkarzami płockiego klubu zostali między innymi Davo, Steve Kapuadi czy Martin Sulek. Ponadto po wypożyczeniu wykupiony został Adrian Chrzanowski. Jeśli chodzi o kadrę Lechii to wydaje się, że trener Kaczmarek będzie miał do swojej dyspozycji wszystkich piłkarzy. Niewykluczone jednak, że w związku ze zbliżającym się meczem z Rapidem szkoleniowiec zdecyduje się na pewne zmiany. 
Niedzielny mecz będzie osiemnastym bezpośrednim pojedynkiem między Lechią a Wisłą Płock. Bilans zdecydowanie na korzyść Biało-Zielonych, którzy wygrali dziesięć spotkań. W zeszłym sezonie dwukrotnie gospodarze wygrywali 1:0. Najpierw w Gdańsku po trafieniu samobójczym Dawida Kocyły lepsza była Lechia, a w grudniu Wisła po golu Damiana Rasaka.
Początek niedzielnego meczu o 15:00. Transmisja na kanale Canal+Sport. 

 źródło: własne