Brazylijczyk Deleu w dwóch poprzednim sezonach zagrał w sumie w 48 meczach, w zdecydowanej większości od pierwszej minuty. W obecnych rozgrywkach w żadnym z trzech ligowych spotkań nie znalazł się nawet w meczowej "18".

- Według mnie spisywałem się w tych meczach dobrze, zdobyłam gola, miałem trzy asysty - wylicza Brazylijczyk. - Na treningach też daję z siebie wszystko, staram się pokazać z jak najlepszej strony. Nie wiem dlaczego nie gram w pierwszym zespole, też chciałbym to wiedzieć. Nie rozmawiałem na ten temat z trenerem, nie mam pojęcia jakie ma wobec mnie plany - zaznacza piłkarz.

Deleu przyszedł do Lechii jako prawy obrońca, ale w zeszłym sezonie zagrał również kilka meczów na prawej pomocy i spisał się całkiem nieźle.

- Nie ma dla mnie różnicy gdzie zagram. W rezerwach i Młodej Ekstraklasie występowałem na prawej obronie, ale równie dobrze mogę grać w pomocy - mówi Deleu.

Patrząc na słabą pozycję Deleu w zespole coraz częściej pojawiają się głosy, że klub przedłużył z nim kontrakt tylko dlatego aby pomógł w aklimatyzacji w zespole swojemu rodakowi Ricardinho.

- Nie sądzę, mam nadzieję, że tak nie jest. Fakt faktem pomagam "Ryśkowi" w wielu rzeczach, on nie zna języka i momentami może czuć się zagubiony [Deleu mówi po polsku coraz lepiej]. Ale on przemawia przede wszystkim na boisku bo to naprawdę świetny piłkarz. Jeszcze nie pokazał nawet części swojego talentu, ale jestem pewien, że z każdym meczem będzie spisywał się coraz lepiej - podkreśla Deleu, który przy okazji kategorycznie zaprzeczył, że jest jednym z zawodników, z którym prowadzone są rozmowy w sprawie przedwczesnego zerwania kontraktu.

- Nic o tym nie wiem. Nikt z kierownictwa nie rozmawiał ze mną na ten temat - ucina piłkarz.

Źródło: Sport.pl