[box title="Kolekcja Plakatów z meczów Lechiw Gdańsk" box_color="#056838" radius="5"]

[dropcap style="simple" size="5"]N[/dropcap]a stronie tej prezentujemy zbiór plakatów z meczów Lechii Gdańsk. Dzięki współpracy z kolekcjonerami pamiątek możemy zaprezentować naszym czytelnikom galerię plakatów z wielu historycznych meczów rozgrywanych w Gdański ale nie tylko.

Mamy nadzieję, że kolekcja ta jeszcze bardziej urozmaici nasze wirtualne muzeum. Oryginały sporej części plakatów możecie obejrzeć w Muzeum Lechii Gdańsk, które znajduje się na stadionie w Letnicy.

Na chwilę obecną (lipies 2018) nasza kolekcja obejmuje [counter count_end="125" align="top" icon="icon: ticket" count_color="#056838" text_color="#056838"]plakatów[/counter] ale liczymy, że będziecie pomagali stale ją wzbogacać o nowe, cenne pozycje.

Dziękujemy wszystkim za udostępnione zbiory. Jeżeli znalazłeś błąd lub posiadasz inne plakaty (a jeszcze wiele nam brakuje), prosimy o kontakt z redakcją celem uzupełnienia archiwum [email protected]

Kolekcjonujesz plakaty z meczów Lechii? Podyskutuj o tym na Forum Lechia.net, może dzięki tej dyskusji uda się powiększyć naszą kolekcję o kolejne braki.

[button url="forum/historia/22829-plakaty-z-meczow-lechii" target="blank" background="#0e9a40" wide="no" center="yes"]Wątek na forum: "Plakaty z meczów Lechii Gdańsk"[/button] [/box] [box title="Lata 1945-1950" box_color="#056838" radius="5"] [row] [column size="1/3"] [button url="nasze-zbiory/plakaty?view=article&id=11710&catid=81" wide="yes" padding="5px" margin="5px" target="blank" style="stroked" background="#5d453a" background_hover="#8e6150" size="15" center="yes" desc="16"]1946[/button] [/column] [column size="1/3"] [button url="nasze-zbiory/plakaty?view=article&id=11711&catid=81" wide="yes" padding="5px" margin="5px" target="blank" style="stroked" background="#5d453a" background_hover="#8e6150" size="15" center="yes" desc="10"]1947[/button] [/column] [column size="1/3" last="1"] [button url="nasze-zbiory/plakaty?view=article&id=11712&catid=81" wide="yes" padding="5px" margin="5px" target="blank" style="stroked" background="#5d453a" background_hover="#8e6150" size="15" center="yes" desc="15"]1948[/button] [/column] [/row] [row] [column size="1/3"] [button url="nasze-zbiory/plakaty?view=article&id=11719&catid=81" wide="yes" padding="5px" margin="5px" target="blank" style="stroked" background="#5d453a" background_hover="#8e6150" size="15" center="yes" desc="18"]1949[/button] [/column] [column size="1/3"] [button url="nasze-zbiory/plakaty?view=article&id=11720&catid=81" wide="yes" padding="5px" margin="5px" target="blank" style="stroked" background="#5d453a" background_hover="#8e6150" size="15" center="yes" desc="13"]1950[/button] [/column] [column size="1/3" last="1"] [button url="nasze-zbiory/plakaty?view=article&id=11735&catid=81" wide="yes" padding="5px" margin="5px" target="blank" style="stroked" background="#5d453a" background_hover="#8e6150" size="15" center="yes" desc="6"]BOKS[/button] [/column] [/row] [/box] [box title="Lata 1951-1960" box_color="#056838" radius="5"] [row] [column size="1/3"] [button url="nasze-zbiory/plakaty?view=article&id=11721&catid=81" wide="yes" padding="5px" margin="5px" target="blank" style="stroked" background="#5d453a" background_hover="#8e6150" size="15" center="yes" desc="3"]1951[/button] [/column] [column size="1/3"] [button url="nasze-zbiory/plakaty?view=article&id=11722&catid=81" wide="yes" padding="5px" margin="5px" target="blank" style="stroked" background="#5d453a" background_hover="#8e6150" size="15" center="yes" desc="1"]1954[/button] [/column] [column size="1/3" last="1"] [button url="nasze-zbiory/plakaty?view=article&id=11723&catid=81" wide="yes" padding="5px" margin="5px" target="blank" style="stroked" background="#5d453a" background_hover="#8e6150" size="15" center="yes" desc="17"]1955[/button] [/column] [/row] [row] [column size="1/3"] [button url="nasze-zbiory/plakaty?view=article&id=11724&catid=81" wide="yes" padding="5px" margin="5px" target="blank" style="stroked" background="#5d453a" background_hover="#8e6150" size="15" center="yes" desc="4"]1956[/button] [/column] [column size="1/3"] [button url="nasze-zbiory/plakaty?view=article&id=11725&catid=81" wide="yes" padding="5px" margin="5px" target="blank" style="stroked" background="#5d453a" background_hover="#8e6150" size="15" center="yes" desc="1"]1957[/button] [/column] [column size="1/3" last="1"] [button url="nasze-zbiory/plakaty?view=article&id=11726&catid=81" wide="yes" padding="5px" margin="5px" target="blank" style="stroked" background="#5d453a" background_hover="#8e6150" size="15" center="yes" desc="1"]1958[/button] [/column] [/row] [row] [column size="1/3"] [button url="nasze-zbiory/plakaty?view=article&id=11727&catid=81" wide="yes" padding="5px" margin="5px" target="blank" style="stroked" background="#5d453a" background_hover="#8e6150" size="15" center="yes" desc="1"]1959[/button] [/column] [column size="1/3"] [/column] [column size="1/3" last="1"] [button url="nasze-zbiory/plakaty?view=article&id=11728&catid=81" wide="yes" padding="5px" margin="5px" target="blank" style="stroked" background="#5d453a" background_hover="#8e6150" size="15" center="yes" desc="2"]1960[/button] [/column] [/row] [/box] [box title="Lata 1961-1970" box_color="#056838" radius="5"] [row] [column size="1/3"] [button url="nasze-zbiory/plakaty?view=article&id=11729&catid=81" wide="yes" padding="5px" margin="5px" target="blank" style="stroked" background="#5d453a" background_hover="#8e6150" size="15" center="yes" desc="2"]1961[/button] [/column] [column size="1/3"] [button url="nasze-zbiory/plakaty?view=article&id=11730&catid=81" wide="yes" padding="5px" margin="5px" target="blank" style="stroked" background="#5d453a" background_hover="#8e6150" size="15" center="yes" desc="3"]1962[/button] [/column] [column size="1/3" last="1"] [button url="nasze-zbiory/plakaty?view=article&id=11731&catid=81" wide="yes" padding="5px" margin="5px" target="blank" style="stroked" background="#5d453a" background_hover="#8e6150" size="15" center="yes" desc="1"]1963[/button] [/column] [/row] [row] [column size="1/3"] [button url="nasze-zbiory/plakaty?view=article&id=11732&catid=8" wide="yes" padding="5px" margin="5px" target="blank" style="stroked" background="#5d453a" background_hover="#8e6150" size="15" center="yes" desc="1"]1964[/button] [/column] [column size="1/3"] [button url="nasze-zbiory/plakaty?view=article&id=11733&catid=81" wide="yes" padding="5px" margin="5px" target="blank" style="stroked" background="#5d453a" background_hover="#8e6150" size="15" center="yes" desc="7"]1966[/button] [/column] [column size="1/3" last="1"] [button url="nasze-zbiory/plakaty?view=article&id=11734&catid=81" wide="yes" padding="5px" margin="5px" target="blank" style="stroked" background="#5d453a" background_hover="#8e6150" size="15" center="yes" desc="3"]1967[/button] [/column] [/row] [/box] Dodaj komentarz

[dropcap style="simple" size="5"]P[/dropcap]iłkarze cały czas przygotowywali się do rozgrywek w strukturach związku piłki nożnej o miano mistrza okręgu, który reprezentowałby okręg w ekstraklasie (w tamtym czasie jeszcze nie istniała 2 liga). W ramach przygotowań do rozpoczynającej się batalii w strukturach Związku Piłki Nożnej, 2 września KS B.O.P. rozgrywa na Stadionie Miejskim towarzyski mecz z Milicyjnym K.S. i ulega niestety 4:6. Bramki dla „Baltii” zdobywają: Marian Łącz 2, i po jednej Gwoździński oraz Baran.

Okręg gdański składać się miał z 10 najlepszych drużyn. Do rozgrywek zgłosiło się 18 zespołów z Gdańska, Sopotu, Gdyni, Tczewa, Wejherowa, Elbląga, a nawet Pelplina. Zespoły podzielono na 4 grupy po 4 drużyny, dodatkowo stworzono 5 grupę w której skład wchodziły 2 drużyny z Sopotu: RKS Skra Sopot i MKS Sopot, które miały dołączyć jeszcze 2 drużyny, wówczas grupa ta traktowana byłaby na normalnych zasadach. Ponieważ jednak warunek ten nie został spełniony, grupa 5 nie brana była pod uwagę podczas późniejszego ustalania składu A – klasy.

Pozostałe grupy:

Grupa 1:

- Flota N. Port
- Płomień N. Port
- Unia Tczew
- ZZK Bałtyk Gdańsk

Grupa 2:

- BOP "Baltia" Gdańsk
- Milicyjny KS Gdańsk
- Gedania Gdańsk
- WKS 16 Dyw. Gdańsk

Grupa 3:

- KKS Grom Gdynia
- Gryf Wejherowo
- Wejherowianka
- WKS KBW

Grupa 4:

- Wisła Tczew
- TUR OM Gdańsk
- Syrena Elbląg
- Pelpliński KS

Pierwszy mecz, już w strukturach GZPN, K.S. B.O.P. „Baltia” zagrała 9 września 1945 r. rozpoczynając batalię o wejście do grupy okręgowej, z drużyną wojskową 16 Dywizji w Gdańsku. Mecz zakończył się wynikiem 9:1 dla B.O.P.-u, bramki zdobywali: Łącz 4, Hogendorf i Januszewski po 2 bramki, Gwoździński 1. Kolejne mecze odbywały się co niedzielę aż do 14 października włącznie i były równie udane. Drużyna B.O.P.-u przeszła przez rundę kwalifikacyjną jak burza, wygrywając wszystkie mecze i zdobywając serca coraz większych rzesz kibiców Gdańska, Sopotu i Gdyni.

Wyniki Baltii w rundzie kwalifikacyjnej:

Przeciwnik Mecz Rewanż
B.O.P. - W.K.S. 16 Dyw. 9:1 13:0
B.O.P. - K.S. Milicja 5:3 6:1
B.O.P. - K.S. Gedania 7:2 4:2
[button url="klub/historia/mecze-lechii-od-1945/teamplan/133-194546-eliminacje-do-a-klasy/1-lechia-gdask/0/0" target="blank" background="#0e9a40" wide="no" center="yes"]Zobacz szczegóły meczów[/button]

W międzyczasie do klubu wciąż napływają nowi chętni i pod koniec września sekcja piłkarska posiadała już 25 zawodników. Klub Sportowy utworzył także sekcję bokserską, w której treningach brało udział już od początku 16 zawodników. Wkrótce sekcja ta wzięła udział w rozgrywkach eliminacyjnych dla wyłonienia reprezentacyjnej ósemki Wybrzeża.

Po zakończonych eliminacjach w piłce nożnej, do grupy A zakwalifikowały się następujące zespoły:

1. Flota N. Port
2. Płomień N. Port
3. Unia Tczew
4. BOP Baltia Gdańsk
5. Milicyjny KS
6. Gedania Gdańsk
7. Grom Gdynia
8. Gryf Wejherowo
9. Wisła Tczew
10. TUR OM Gdańsk

Drużyna Biura Odbudowy Portów zaczęła rozgrywki z animuszem wciąż wygrywając mecz za meczem i wciąż ściągając na swoje mecze rzesze kibiców z Trójmiasta. Jerzy Gebert, słynny gdański dziennikarz sportowy, tak wspominał: „BOP szturmem zdobył serca gdańskiej publiczności, która szalała z radości, gdy na boisko wchodziła słynna "trójka muszkieterów" - Baran, Łącz i Hogendorf. Tych trzech znakomitych napastników już przed wojną należało do elity polskiego piłkarstwa, a po wojnie wielokrotnie reprezentowali oni barwy narodowe. Na Wybrzeże ściągnął ich nie mniej sławny pomocnik lwowskich Czarnych. Grała ta czwórka jak marzenie... Kibicom BOP-u na długo utkwiła w pamięci pozornie przyciężkawa sylwetka Stanisława Barana, który błyskawicznie startował do każdej piłki i strzelał "jak z armaty" z lewej oraz prawej nogi; albo przystojnego, czarnowłosego Mariana Łącza, popularnego "Makusia", znanego aktora scen warszawskich, zadziwiającego wszystkich refleksem, pomysłowością i celnymi "główkami"; albo lekko już wtedy łysiejącego, prawoskrzydłowego Tadeusza Hogendorfa, którego precyzyjne centry były (i mogą być do dziś) wzorem dla piłkarskiej młodzieży; i wreszcie spokojnego stratega, już wtedy mocno szpakowatego Zygmunta Czyżewskiego, wybornego technika, gdy celnymi podaniami z głębi pola wypuszczał w bój swych znakomitych kolegów z napadu. Nie było meczu, żeby jeden z "wielkiej trójki" nie zdobył przynajmniej jednej bramki. Były i takie spotkania, gdy Baran strzelał pięć goli, a Łącz i Hogendorf po trzy.”
Rozgrywki przerwały śniegi i mrozy.

Tabela i wyniki zespołu Biura Odbudowy Portów przerwanych rozgrywek przedstawiała się następująco:

Lp. Drużyna Mecze Pkt.
1. BOP Baltia Gdańsk 6 11
2. Pogoń Gdańsk 7 11
3. Gedania Gdańsk 7 10
4. Flota Nowy Port 7 9
5. Płomień Gdańsk 7 7
6. Grom Gdynia 5 6
7. Unia Tczew 6 4
8. Gryf Wejherowo 6 4
9. Wisła Tczew 6 2
10. TUR Oliwa 7 0

 

Rozegrane Mecze
1. BOP - Płomień Gdańsk 11:4
1. BOP - Wisła Tczew 8:1
3. BOP - Flota Gdańsk 3:3
4. BOP - Unia Tczew 4:2
5. BOP - KS Milicja 3:2

W skład tej Złotej Drużyny B.O.P. wchodzili: Stanisław Baran, Tadeusz Hogendorf, Marian Łącz, Zygmunt Czyżewski, Stefan Lasota, Bolesław Żytniak, Aleksander Krasicki, Aleksander Kupcewicz, Stanisław Grządziel, Eligiusz Gwoździński, Kazimierz Januszewski, oraz bramkarz Ludwik Łoś. Pomimo napiętych terminów drużyna znajduje czas na pierwsze mecze spoza regionu Gdańskiego. Pierwszym takim spotkaniem był mecz w Bydgoszczy z mistrzem Pomorza B.K.S. Polonia Bydgoszcz. Mecz zakończył się wynikiem 1:6 dla gdańszczan. Oprócz wizyty w Bydgoszczy gdańscy piłkarze rozegrali dwa spotkania w stolicy Wielkopolski. W pierwszym spotkaniu Baltia zremisowała 1:1 z Dębem Poznań i wygrała 2:1 z czołową drużyną okręgu poznańskiego KKS Poznań (późniejszy Lech). Jak wspomina Zygmunt Czyżewski, odbiło się to głośnym echem w prasie ogólnopolskiej, informując tym samym kraj o istnieniu nowego i bardzo silnego zespołu z Gdańska.

Sekcja bokserska KS BOP w tym okresie przeżywa pierwsze sukcesy. Bokserzy tej nowo powstałej sekcji w liczbie czterech, weszli do finału zawodów „Pierwszy Krok Bokserski”. W wyniku walk zdobyli oni dla klubu 2 tytuły mistrzowskie i 1 vice-mistrzowski. Na skutek starań klubu i Referatu Kultury Fizycznej B.O.P. podjęto budowę klubowego ringu bokserskiego.

W połowie grudnia 14.12.1945 r. nastąpiło Walne Zgromadzenie członków klubu. Dokonano zmiany kierownika Referatu, miejsce starego kierownika Grzegorza Kopczyńskiego zajął inżynier budownictwa oraz piłkarz B.O.P. Baltii Zygmunt Czyżewski. Przez aklamację przyjęto uchwałę o współpracy Referatu i Klubu Sportowego, stworzono deklaracje członkowskie oraz rozpoczęto ściąganie składek członkowskich.

Sezon zakończono meczem międzynarodowym. 16 grudnia na stadionie miejskim piłkarze zagrali mecz towarzyski z usportowioną załogą statku „Fort Bourbon”, który zawinął do Gdańska z darami UNRRA. Spotkanie odbyło się na porządnie już zmarzniętym i lekko pokrytym śniegiem boisku. Na trybunach pomimo dotkliwego chłodu, znalazło się paruset widzów. Mecz zakończył się wynikiem 14:1 (5:0).

Nastąpiła przerwa świąteczna, podczas której zawodnicy dalej odpoczywali. Tuż po świętach Referat K.F. B.O.P. organizuje turniej pingpongowy i szachowy. W Nowym Roku, w Mistrzostwach B.O.P. 2 i 3 lutego 1946 r., w których bierze udział kilkadziesiąt osób, mistrzem zostaje kierownik referatu i piłkarz Zygmunt Czyżewski.

15 lutego 1946 roku Miejski Ośrodek W.F. w Sopocie uruchamia salę gimnastyczną. Wykorzystuje to skrzętnie Referat uruchamiając zaprawę kondycyjną dla ogółu sportowców B.O.P. Niezależnie od tego, organizuje się Sekcja Piłki Ręcznej. Sala pomimo zupełnego braku ogrzewania i silnych mrozów, jest na każdym treningu wypełniona. W tym czasie „siatkarze’ i „koszykarze” B.O.P. wygrywają wszystkie spotkania z M.K.S. Sopot i K.K.S. Grom Gdynia. Pod koniec marca piłkarze rozgrywają swój pierwszy mecz w nowym roku. Jest to towarzyskie spotkanie z K.S. Płomień odbywające się w Sopocie i wygrane przez biało zielonych 8:4 (4 bramki Stanisław Baran).

Wkrótce jednak, jak wspomina Jerzy Gebert nadchodzi Walne Zebranie członków klubu, a najważniejszą z podjętych uchwał, była uchwała o zmianie nazwy klubu na Klub Sportowy Biura Odbudowy Portów „Lechia” Gdańsk. Gdański dziennikarz tak relacjonuje:
Nadchodzi jednak walne zebranie i na nim pada propozycja zmiany nazwy klubu z 'BOP Baltia' na 'KS Lechia'. Nazwa wydaje się ładna i dźwięczna, toteż zyskuje ogólną aprobatę, ale najbardziej, z uporem godnym lepszej sprawy, głosują za nią najlepsi piłkarze: Baran, Łącz, Hogendorf i przede wszystkim elokwentny Czyżewski. Walne zgromadzenie uchwala więc zmianę nazwy. I dopiero teraz "wychodzi szydło z worka"! W początkach kwietnia cała czwórka piłkarskich asów cichaczem wynosi się z Wybrzeża i już po kilku dniach występuje w barwach Łódzkiego Klubu Sportowego. Lechia jest bezsilna, gdyż nie ma prawa do żadnych protestów: przepisy PZPN-u wyraźnie mówią, że w przypadku zmiany nazwy klubu - zawodnicy automatycznie otrzymują zwolnienie i natychmiast, bez żadnej karencji, mogą przenieść się do innego klubu na terenie całego kraju. I właśnie "grupa Czyżewskiego" wykorzystała skwapliwie ten przepis odwdzięczając się w ten sposób BOP-owi za świetne warunki materialne, jakie stworzono jej w Gdańsku.”

Po odejściu czołowych piłkarzy, Kierownikiem Referatu Kultury Fizycznej Biura Odbudowy Portów zostaje Sławomir Zieleniewski. Wkrótce potem czołowi zawodnicy Floty Nowy Port kończą służbę wojskową i trafiają do Lechii. Byli to: bracia Kokot Henryk i Alfred, Piotr Nierychło, Alfred Pochopień, Hubert Nowakowski i Karol Kierysz.

[button url="klub/historia/mecze-lechii-od-1945/teamplan/132-194546-mistrzostwa-a-klasy/1-lechia-gdask/0/0" target="blank" background="#0e9a40" wide="no" center="yes"]1945/46 Mistrzostwa A Klasy[/button]

źródła tekstu:

  • pomorze.gd.pl
  • Jerzy Gebert: Z gdańskich boisk i stadionów. Gdańsk: 1970.
  • Archiwum Państwowe w Gdańsku - "Biuro Odbudowy Portów"
  • XXX-lecie GZPN - Wspomnienia
Dodaj komentarz

011Gdańsk 1945 - Słup ogłoszeniowy w zniszczonym mieście – obok reklam niemieckich plakat „B.O.P. odbudowuje nasze porty nad Bałtykiem” - fot. 30 Dni[dropcap style="simple" size="5"]W[/dropcap] to wyludnione i naznaczone chaosem, smrodem trupów i rozkładającej się padliny miejsce wraz z najeźdźcami przybyli jej przyszli mieszkańcy – Polacy. Początkowo byli to ludzie mający szybko przygotować miasto do w miarę normalnego życia czyli nieliczne komunistyczne władze oraz urzędnicy i inżynierowie – Polacy mający nadzieję na zbudowanie nowej demokratycznej i wolnej Polski. Dopiero w późniejszym okresie propagandy komunistycznej (choć nie tak silnej jak w zachodnich częściach „ziem odzyskanych”), mówiącej o powrocie Gdańska do Macierzy, przybyli tu dotychczasowi mieszkańcy polski centralnej oraz byli mieszkańcy przesiedleni z zagrabionych przez sowietów polskich terenów na kresach w tym Wilna i Lwowa. Ludzie Ci marzyli o lepszym życiu w mieście, które w ich umysłach było miejscem o dużych możliwościach. Jakież musiało być ich zdziwienie gdy ujrzeli zgliszcza i zniszczenie.

Do czołowych zadań w odbudowie zniszczonego Gdańska i młodziutkiej Gdyni, należało niewątpliwie szybkie uruchomienie portów. Palące potrzeby gospodarcze, jak przyjęcie transportów UNRRA i eksport polskiego węgla, zdecydowały o niemal natychmiastowym podjęciu robót, mających zapewnić eksploatacje portów. Należało od razu podjąć cały kompleks spraw jak: otwarcie wejść do portów, usunięcie wraków, rozminowanie terenów, usunięcie przeszkód na drogach komunikacyjnych, wykonanie nowych dróg objazdowych, mostów itp.

Gdańsk 1946 - Targ Węglowy – Teatr Miejski – po prawej zarys Wielkiej Zbrojowni - fot. www.danzig-online.plDo wykonania tego zadania powstało Biuro Odbudowy Portów. Zalążki B.O.P. powstały już w końcu maja 1945 roku. Formalnie przedsiębiorstwo to rozpoczęło swą egzystencję z dniem 1 czerwca 1945 r. Początki były nader trudne: brak ludzi, pomieszczeń, zła komunikacja, a przede wszystkim niedostateczna aprowizacja utrudniały efektywną pracę. W ciężkich warunkach B.O.P. musiało przeprowadzić – prócz odbudowy – organizację wewnętrzną portu, podejmując równocześnie odgórnie nakazaną współpracę z misją radziecką nad tzw. małymi planami odbudowy portów.
Pełnomocnikiem Rządu do spraw odbudowy portów został mianowany inż. Władysław Szedrowicz, Kierownik Morskiej Grupy Operacyjnej. To właśnie on zainicjował utworzenie specjalnego aparatu projektowo – wykonawczego, organizując instytucję pod nazwą Biuro Odbudowy Portów. Naczelne kierownictwo techniczne objął inż. Witold Tubielewicz, były naczelnik przedwojennego Urzędu Morskiego w Gdyni. Wraz z nimi staje do pracy zespół inżynierów specjalistów budownictwa morskiego. Pierwsza ekipa B.O.P. jest nieliczna a organizacja przedsiębiorstwa pusta.

Gdańsk 1946 - ul. Piwna – w głębi po lewej widoczna część Wielkiej Zbrojowni - fot. www.danzig-online.pl Aparat B.O.P. zaczął się jednak szybko rozrastać a wynikało to z nałożonych nań zadań, w myśl których porty miały być przygotowane do eksploatacji: Gdańsk jako pierwszy do dnia 15 lipca 1945 r. z możliwością wywozu 2000 ton na dobę i przywozu 800 ton, zaś do dnia 1 sierpnia 1945 r. port ten miał uzyskać możliwość wywozu 11550 ton i przywozu 3500 ton na dobę, Gdynia do dnia 15 lipca 1945 r. celem uzyskania możliwości wywozu 10000 ton na dobę i przywozu 3000 ton na dobę. Było to zadanie ogromne, jeśli wziąć pod uwagę rozmiary dewastacji portów oraz braki ludzkie i materiałowe. Potrzeby szybkiego uruchomienia portów narzuciła odwrotna kolejność postępowania niż w normalnych warunkach, najpierw uruchomiono roboty w terenie, dopiero potem dogoniono rozpoczęte prace opracowaniem lub wykończeniem projektów. W pierwszej fazie odbudowy portów nakreślono w czerwcu 1945 r. program minimum, który znalazł swój wyraz w formie tzw. „Małego planu”. Był to program obejmujący pierwszy cykl prac odbudowy i precyzował trzy podstawowe zadania: zapewnienie bezpieczeństwa żeglugi, zaspokojenie pilnych potrzeb eksploatacyjnych, tudzież skompletowanie aparatu technicznego. W lipcu 1945 „Mały plan” został rozszerzony i obejmował już całość prac, jakie należało wykonać do końca roku. Plan ten został zrealizowany choć w jego realizacji było wiele improwizacji a szereg spraw rozwiązano prowizorycznie. Systematyczna i na wielką skalę rozpoczęła się odbudowa i przebudowa portów w roku 1946 - zwłaszcza Gdańska i Gdyni. B.O.P. przygotowało w sensie rzeczowym i koncepcyjnym Wielki Plan odbudowy Portów i zamieszczono go w ramach ogólnego planu inwestycyjnego kraju na lata 1947-1949. W roku 1946 B.O.P. rozpoczęło działalność na terenie portu w Szczecinie gdzie jego oddział utworzono niezwłocznie po przejęciu portu przez władze polskie. Prace były tu prowadzone dużo mniej intensywnie niż w Gdańsku i Gdyni. W marcu 1947 r. oddział szczeciński B.O.P. usamodzielnił się, zrywając więź organizacyjną z Centralą w Gdańsku – Wrzeszczu.
Dewastacja portów, zwłaszcza w Gdyni była tak duża, że wykonanie poważnych robót morskich przekraczało możliwości kraju, nie dysponującego przecież większą ilością fachowców wyspecjalizowanych w budownictwie morskim i – co było bardzo ważne – będącego w stanie wykonać roboty szybko. Ponadto decydowały nie tylko względy ludzkie i techniczne, ale także budżetowe, bowiem szybka odbudowa portów wymagała dużego wysiłku finansowego, przewyższającego nasze możliwości. W tej sytuacji zawarto odpowiednie umowy z firmą duńską Højgaard i Schulz, która budując częściowo port w Gdyni przed wojną, również po jej zakończeniu wykonała tutaj poważne prace.

Gdańsk 1946 - ul.Długa - w głębi widoczna Złota Brama - fot. www.danzig-online.pl B.O.P. rozrosło się w przeciągu roku 1946 do rozmiarów dużego przedsiębiorstwa, obejmującego szereg różnorakich robót i spraw, nie zawsze związanych tylko z pracą skierowaną na odbudowanie portów. Biuro pomagało przy wszelkich pracach inżynierskich na terenie Miasta, załatwiało i legalizowało posiadanie mieszkania dla pracowników. Posiadało także własną uzbrojoną straż, nie posiadającą wprawdzie własnego umundurowania lecz posiadającą opaski na ramię z napisem BOP. Wśród przebywających w tym czasie jeszcze w Gdańsku żołnierzy radzieckich (tych umiejących czytać) wywoływało to zadziwienie, iż polskie władze pozwalają bezkarnie w biały dzień paradować złodziejom (BOP po rosyjsku czyt. [wor] – złodziej). Trzeba pamiętać, że był to ciężki okres w życiu miasta. Bardzo dużym problemem było dostanie podstawowych środków do życia, np. takich jak żywność. W tym sensie B.O.P. był największym przedsiębiorstwem na Wybrzeżu umożliwiającym jako taką egzystencję większej ilości pracowników, prowadził stołówkę pracowniczą i racjonował żywność m.in. jako zapłata. Otrzymanie pracy w tymże przedsiębiorstwie mogło nobilitować i na pewno pracownicy Biura byli postrzegani jako „ludzie sukcesu” nie tylko w Gdańsku, Gdyni czy Szczecinie, ale w całym kraju.

Dodaj komentarz

1 Sierpień 1945 Sprawozdanie Referatu Kultury Fizycznej B.O.P. - Pierwsza wzmianka o Klubie Sportowym Biura Odbudowy Portów - fot. Lechia.net[dropcap style="simple" size="5"]W[/dropcap] takim klimacie odradzającego się do życia Miasta, pojawili się także ludzie, którzy przed wojna byli sportowcami. Pierwszym historycznym wydarzeniem sportowym był mecz piłki nożnej zorganizowany przez takich właśnie sportowców: polskich żołnierzy i milicjantów – ochotników. Trudno było o boisko z prawdziwego zdarzenia, choć tych w Gdańsku nie brakowało - wszystkie one jednak były solidnie zrujnowane, płyty boisk zaś zryte bombami i pociskami lub poprzegradzane rowami stanowisk artyleryjskich i strzeleckich. Odnalazło się jednak jedno najmniej zniszczone. Po kilku dniach pracy oczyszczania ze sprzętu wojskowego boisko przy dzisiejszej ul. Reja we Wrzeszczu nadawało się do gry. W meczy tym pomiędzy polskimi żołnierzami i milicjantami a żołnierzami Radzieckimi w dniu 17 kwietnia 1945 górą byli Polacy. Wynik brzmiał 6:0. Wśród grających był także były piłkarz Lwowskiej Pogoni Kazimierz Kalinowski. Ze zrozumiałych względów pierwsze przejawy życia sportowego na terenie byłego Wolnego Miasta związane były ze stacjonującymi tam oddziałami wojskowymi lub jednostkami MO. Jednak na pierwsze spotkania klubowe nie trzeba było długo czekać. Już w maju wiele klubów się reaktywuje m.in. Gedania Gdańsk, Unia Tczew, Wisła Tczew, Grom Gdynia, Gryf Wejherowo, WKS Flota Nowy Port.

Wobec żywiołowo rozwijającego się światka sportowego włodarze Gdańska a także ludzie mający piłkę nożną w sercu postanowili zorganizować Święto Sportu – które jedyne oprócz kościoła katolickiego mogło scalić i zintegrować tak wielką mieszankę nowych gdańszczan – kibiców pochodzących z różnych regionów Polski oraz nielicznych starych mieszkańców Gdańska. Życie w zniszczonym mieście nie należało do najweselszych, trudno było pozyskać cokolwiek począwszy od żywności przez ubranie, po pracę kończąc. W tym stanie wydarzenie takie jak zawody sportowe mogły być świętem radości i nadziei, mogło być promykiem słońca dla ludzi żyjących w ponurym, martwym świecie. Święto Sportu miało odbyć się 25-26 sierpnia. Protektorem tego wydarzenia obok Prezydenta Miasta Franciszka Kotus - Jankowskiego, Dowódcy Batalionu Morskiego kom. Karola Kopca oraz dowódcy 16 Batalionu Piechoty płk. Jana Bołbata, był dyrektor nowo powstałego przedsiębiorstwa Biura Odbudowy Portów inż. Władysław Szedrowicz.

Afisz ogłaszający Święto Sportu - fot. Lechia.netTo właśnie z jego inicjatywy w związku ze Świętem Sportu, 1 sierpnia, w dniu w którym formalnie powstało także Biuro, zwołano dwa zebrania na których wybrano zarząd i stworzono poszczególne sekcje sportowe Klubu Sportowego przy Biurze Odbudowy Portów. Początkowo były to tylko sekcja piłkarska oraz lekkoatletyczna. Każde kolejne sekcje powstawały wraz ze zgłaszaniem się chętnych pracowników B.O.P. do nowopowstałego klubu. Kierownikiem Referatu Kultury Fizycznej przy B.O.P. został Grzegorz Kopczyński, zaś prezesem honorowym inż. Zdzisław Ćwiek.

Kolejna ważna data w życiu klubu to 6 sierpnia 1945 r. Tego dnia Wydział Administracyjno-Gospodarczy Biura informował w sprawozdaniu tygodniowym o końcowym stadium organizacji klubu sportowego oraz staraniach związanych z rejestracją tegoż w Wydziale PW i WF Zarządu Miejskiego.

Tego dnia zostało także przyznane przez Zarząd Miejski boisko sportowe przy St. Michaelsweg (dzisiejsza Traugutta) oraz Althofweg, wraz z całkowitym urządzeniem i budynkami. Niemniej teren boiska wciąż zajmowała jednostka wojskowa W.P. w związku z czym początkowo klub musiał współdzielić boisko wraz z żołnierzami. W późniejszym czasie jednak, cały ten obiekt sportowy został własnością miejską, klubowi zaś przyznano prawo do bezpłatnego z niego korzystania. W B.O.P.-ie zaczęto opracowywać potrzeby na powstanie poszczególnych sekcji sportowych oraz poszukiwania lokalu na świetlicę sportową. Wkrótce świetlicę stworzono w lokalu obok miejsca urzędowania samego Biura Odbudowy Portów. Sam klub także znajdował się pod tym samym adresem: Gdańsk Wrzeszcz ul. Morska 22 (dzisiejsza Do Studzienki).

Już 8 sierpnia odbył się pierwszy trening piłkarski, jeszcze bez sprzętu sportowego, w obuwiu w którym sportowcy na co dzień chodzili do pracy ale z zapałem godnym olimpijczyków.
Dnia 9 sierpnia 1945 r. Klub Sportowy Biura Odbudowy Portów zgłosił do Zarządu Miejskiego w Gdańsku listę sportowców mających wystąpić w Święcie Sportu. W sumie kierownik referatu zgłosił do zawodów 22 sportowców, w tym panie do 13 dyscyplin. Trzeba nadmienić, że wielu z zawodników występowało w kilku dyscyplinach. Przykładowo piłkarz B.O.P.-u Marian Łącz (późniejszy znany aktor teatralny i filmowy) startował w biegu na 3 km. oraz w pchnięciu kulą, w biegach brał także udział inni piłkarze np. Stanisław Baran i Bolesław Żytniak (grający przed wojną w Lechii Lwów).

Sprawozdanie Referatu Kultury Fizycznej B.O.P. - Pierwsza wzmianka o meczu rozegranym przez K.S. B.O.P. - fot. Lechia.net15 sierpnia klub posiadał już sprzęt sportowy do piłki nożnej i częściowo do lekkoatletyki, zaś już 18 sierpnia K.S. B.O.P. rozegrał swój pierwszy historyczny międzyklubowy mecz! Był to sprawdzian przed zbliżającymi się rozgrywkami krajowymi oraz Świętem Sportu, ale przede wszystkim przed turniejem błyskawicznym w dniu następnym. W towarzyskim meczu pomiędzy Gryfem Wejherowo a K.S. B.O.P zwyciężyli gdańszczanie z wynikiem 3:0.

19 sierpnia piłkarze przystąpili do ćwierćfinałów i półfinałów turnieju, do którego przystąpiło 8 najlepszych drużyn piłkarskich na wybrzeżu. Były to: KS B.O.P Gdańsk, Gedania Gdańsk, Płomień Gdańsk, Flota Nowy Port, OM TUR Oliwa, ZZK Gdańsk, Grom Gdynia, oraz Milicyjny KS. W pierwszej serii spotkań faworyci zwyciężyli bez trudu, ale już w półfinałach padły zupełnie nieoczekiwane wyniki. Dwie najsilniejsze jedenastki Wybrzeża odpadają z turnieju. Gedania przegrywa z Płomieniem, a KS B.O.P. z Flotą Nowy Port.

W okresie tym powstała także sekcja pływacka, która rozpoczęła swoje pierwsze treningi na basenie we Wrzeszczu (prawdopodobnie w miejscu dzisiejszej Opery Bałtyckiej). Kierownictwo Klubu wzięło także udział w dwóch zebraniach: dotyczącym przystąpienia klubu do Święta Sportu oraz w zebraniu nowopowstałego Gdańskiego Okręgowego Związku Piłki Nożnej.

Wreszcie nadeszło długo oczekiwane Święto Sportu. Pierwszego dnia zmagań 25 sierpnia startowali tylko pływacy na nieistniejącej już doskonale wyposażonej pływalni nad Motławą, położonej w Dolnym Mieście na zapleczu dzisiejszego stadionu żużlowego GKS Wybrzeże. Był to piękny obiekt z solidnymi trybunami na tysiąc widzów. Potem zabrakło, niestety gospodarza, basen został zamulony, trybuny uległy dewastacji i dzisiaj najmniejszy nawet ślad nie zdradza tego, że kiedyś był tam ładny basen pływacki. Drugiego dnia zawodów pozostałe 12 dyscyplin przewidzianych było do rozegrania na Stadionie Miejskim przy ulica Traugutta. Tak wspomina ten dzień Jerzy Gebert: „Na stadion we Wrzeszczu już od południa waliły tłumy publiczności, która na długo przed godzina 14:00 wypełniła amfiteatr stadionu, tak szczelnie, na ile pozwoliły na to gęsto rozrzucone na trybunach sterty, zaplombowanych na szczęście, skrzyń z amunicją. Niemało tkwiło ich także na dole, przesunięto je tylko na zewnętrzne tory bieżni na obydwu wirażach.” Tego dnia oprócz zawodów lekkoatletycznych czy walk bokserskich odbył się jeszcze finał turnieju błyskawicznego w piłce nożnej. Na zakończenie Święta Sportu spotkały się więc drużyny strażaków i marynarzy. 1:0 zwycięża drużyna Płomienia Gdańsk i puchar trafił do Komendy Straży Pożarnej w Gdańsku.

Kierownik Referatu Kultury Fizycznej B.O.P. Grzegorz Kopczyński, po tych wydarzeniach, w sprawozdaniu tygodniowym odnotował: „W dniu 26 b.m. na stadionie miejskim we Wrzeszczu odbyły się zawody w związku ze Świętem Sportu. Miedzy innymi brał czynny udział K.S. B.O.P. - występował prawie we wszystkich konkurencjach. Jednak jako klub niedawno powstały, istniejący zaledwie 3 tygodnie, nie zdobył jeszcze najlepszych wyników. Prezentował się jednakże dobrze i przy pracy i treningach znajdzie się na czołowym miejscu. Najlepszy wynik uzyskał nasz klub w sztafecie panów 4x 100m, tzn. znalazł się na drugim miejscu.” Zawodnicy występujący w tej konkurencji to między innymi piłkarze: Bolesław Żytniak, Władysław Guzik, Egon Wąsierski oraz Kazimierz Więckowski.

W początkach września 1945 r. drużyna piłkarska K.S. B.O.P. została zreorganizowana – jak wspomina kronikarz klubowy. Drużynę zaczęto nazywać „Baltia”, a to ze względu na wchłonięcie przez Klub Sportowy Biura Odbudowy Portów, sportowców z Nowego Portu. Wkrótce w tej dzielnicy Gdańska, Biuro stworzyło także swój oddział, a tym samym i klub sportowy miał swój oddział w Nowym Porcie. Odbyło się zebranie organizacyjne sportowców, ustalono nowy skład zarządu klubu i rozdzielono prace i zakres działania klubu jako samodzielnej jednostki oraz Referatu Kultury Fizycznej, przy czym określono ich współpracę. Oprócz powyższych zamian i wzmocnień, do drużyny dołączyli m.in. tak świetni piłkarze jak Tadeusz Hogendorf i Zygmunt Czyżewski.

Dodaj komentarz

[dropcap style="simple" size="5"]J[/dropcap]uż od lutego 1945 tereny Wolnego Miasta Gdańska były przygotowywane do odparcia ataków wojsk radzieckich i polskich. Trzeciego marca 1945 roku wszystkie szlaki komunikacyjne prowadzące do Gdańska zostały opanowane przez oddziały Armii Czerwonej. Grupa armii "Weichsel" znalazła się w beznadziejnej sytuacji. Odcięta od zaopatrzenia była skazana na unicestwienie. Wycofujące się oddziały drugiej armii polowej ponosiły ogromne straty. Bez paliwa jednostki pancerne stały się tylko zbędnym balastem. Przez drogi prowadzące w stronę Zatoki Gdańskiej przetaczały się wraz z wojskiem rzesze uchodźców dla których jedyną drogą ucieczki stały się nadmorskie porty. Ziemia Gdańska stała się ostatnim punktem oporu 2 armii, opór ten wojska radzieckie zamierzały złamać za wszelką cenę. Do 28 marca Rosjanie zdobyli Sopot, Oliwę, Osowę, wkroczyli do Wrzeszcza niszcząc po drodze wszystko co napotkali i zajęli Górę Gradową z widokiem na Główne Miasto.

Gdańsk 1945 ul. Długa - po lewej widoczny Ratusz - fot. 30 Dni Jednocześnie Miasto było cały czas bombardowane i ostrzeliwane z ciężkiej artylerii oraz katiusz. W tym czasie Gdańsk był już wyludniony z mieszkańców Wolnego Miasta, a resztki niedobitków, którzy nie zdołali uciec zatopionymi później statkami z tysiącami uchodźców (Wilhelm Gustloff, Goyia, Steuben) ukrywali się w schronach. Z niektórych z nich, jak na przykład z tego pod Placem Dominikańskim, już nigdy nikt nie wyszedł… Nad Gdańskiem zawisła wszechobecna śmierć. Niemcy – żołnierze którzy próbowali dezerterować lub Gdańszczanie, którzy niechętnie przystępowali do beznadziejnej obrony byli wieszani na drzewach i słupach telegraficznych przez hitlerowców.

Gdańsk 1945 ul. Wały Jagiellońskie – Po prawej widoczna Brama Wyżynna - fot. 30 DniZniszczenia w Gdańsku były stosunkowo małe, nieliczne naloty alianckie, nie przyniosły dużych strat. 30 marca 1945 r. Gdańsk został "wyzwolony" przez Armię Czerwoną i Wojsko Polskie. Już podczas ostrzału Gdańska wiele cennych zabytków zostało uszkodzonych lub zniszczonych, a walki uliczne doprowadziły do zniszczenia kolejnych budynków. Gdańsk został przez Armię Czerwoną potraktowany jak miasto zdobyczne.
Po ustaniu oporu niemieckiego "wyzwoliciele" zaczęli miasto grabić, plądrować i palić te domy, które ocalały.

Krasnoarmiejcy dopuszczali się niewyobrażalnych okrucieństw wrzucając granaty do niezniszczonych, zamieszkanych domostw, okradali napotkanych i gwałcili kobiety na niesamowitą skalę. Jeszcze w końcu kwietnia nad miastem unosiły się łuny pożarów. Dotychczasowi mieszkańcy Gdańska zostali przez nowe władze wypędzeni do Niemiec a Ci którzy chcieli zostać zmuszani byli do podpisania deklaracji wierności nowej władzy.

Gdańsk 1945 Główne Miasto – widoczna Motława i Wyspa Spichrzów - fot. 30 DniDopiero w ostatnich latach, we współczesnej już literaturze poruszającej zagadnienie zniszczeń Śródmieścia, w tym Starego Miasta w Gdańsku, wskazuje się, że tylko 40 do 50 proc. było wynikiem wcześniejszych nalotów lotniczych, ostrzału sowieckiej artylerii i z niemieckich okrętów wojennych, a także bezpośrednich walk wyzwoleńczych. Coraz częściej za przyczynę ostatecznego, ponad 90-procentowego stanu zniszczeń uznaje się późniejsze celowe, świadome i niemal planowe burzenie i palenie miasta przez żołnierzy sowieckich. Resztki tego, co zostało po przejściu Armii Radzieckiej i dobytek pozostawiony przez przegnanych mieszkańców zostały rozkradzione przez szabrowników.

Günter Grass opisał w "Blaszanym bębenku" śmierć miasta w następujących słowach: "Główne Miasto, Stare Miasto, Korzenne Miasto, Stare Przedmieście, Młode Miasto, Nowe Miasto i Dolne Miasto, budowane łącznie ponad siedemset lat, spłonęły w trzy dni. Nie był to pierwszy pożar Gdańska. Pomorzanie, Brandenburczycy, Krzyżacy, Polacy, Szwedzi i znów Szwedzi, Francuzi, Prusacy i Rosjanie, także Sasi już przedtem, tworząc historię, co parę dziesiątków lat uznawali, że trzeba to miasto spalić - a teraz Rosjanie, Polacy, Niemcy i Anglicy wspólnie wypalali po raz setny cegły gotyckich budowli, nie uzyskując w ten sposób sucharów. Płonęła Straganiarska, Długa, Szeroka, Tkacka i Wełniarska, płonęła Ogarna, Tobiasza, Podwale Staromiejskie, Podwale Przedmiejskie, płonęły Wały i Długie Pobrzeże. Żuraw był z drzewa i płonął szczególnie pięknie. Na ulicy Spodniarzy ogień kazał sobie wziąć miarę na wiele par uderzająco jaskrawych spodni. Kościół Najświętszej Marii Panny płonął od środka i przez ostrołukowe okna ukazywał uroczyste oświetlenie. Pozostałe, nie ewakuowane jeszcze dzwony Świętej Katarzyny, Świętego Jana, Świętej Brygidy, Barbary, Elżbiety, Piotra i Pawła, Świętej Trójcy i Bożego Ciała stapiały się w dzwonnicach i skapywały bez szmeru. W Wielkim Młynie mielono czerwoną pszenicę. Na Rzeźnickiej pachniało przypaloną niedzielną pieczenią. W Teatrze Miejskim dawano prapremierę "Snów podpalacza" dwuznacznej jednoaktówki. Na ratuszu Głównego Miasta postanowiono podwyższyć po pożarze, z ważnością wstecz, pensje strażaków. Ulica Świętego Ducha płonęła w imię Świętego Ducha, Radośnie płonął klasztor franciszkanów w imię Świętego Franciszka, który przecież kochał i opiewał ogień. Ulica Mariacka płonęła równocześnie w imię Ojca i Syna. Że spłonął Targ Drzewny, Targ Węglowy, Targ Sienny, to samo przez się zrozumiałe. Na Chlebnickiej chlebki już nie wyszły z pieca. Na Stągiewnej kipiało w stągwiach. Tylko budynek Zachodniopruskiego Towarzystwa Ubezpieczeń od Ognia z czysto symbolicznych względów nie chciał spłonąć."

Dodaj komentarz